Komentarze (51)

  • czajatoo +31  

    A mi się nie podoba opis znaleziska.
    Nie każdy wie, iż skrzyżowanie "Potockich i Rolniczej" znajduje się w Warszawie!

    pokaż komentarz
    czajatoo
  • Ryu +20  

    Jest taka zasada, że jeżeli na jakimś ogólnokrajowym forum pojawia się informacja o jakims zdażeniu i podana jest ulica, ale nie miasto to w 9 na 10 wypadków będzie chodziło o Warszawę (ten 1 na 10 to Kraków). Warszawioki niesstety myślą, że wszystko w tym kraju dzieje się u nich.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • czajatoo +7  

    Niestety chyba masz rację, przecież to pępek świata...

    pokaż komentarz
    czajatoo
  • happier +2  

    Większość pomyślała "Co pomogę, i tak się nie znam, a ktoś pewnie zadzwonił", "kolejny alkoholik, żeby mi tylko na drogę się nie przetoczył","Pewnie karetka jest w drodze, nie będę blokował lini" i z tym tłumaczeniem śpieszyli się do pracy.

    Ostatnio kolega opowiadał że leżał na oko 20 letni chłopak w krzakach koło przystanku, zadzwonił na pogotowie,chłopak był nieprzytomny, okazało się że chłopak miał chore serce, i co ciekawe 7 osób na przystanku.Nikt nie zadzwonił(zapytał się czy ktoś już dzwonił na pogotowie?), a podobno chwilę leżał, kilka osób stwierdziło że na pewno alkoholik, bo "szedł wie pan tak nierówno i potem upadł",reszta miała ważniejsze sprawy, a to mnie rozwaliło na łopatki 2 osoby (na oko gimnazjum) nakręcały sobie filmik podśmiewając się, i pewnie czekając aż wrzucą kolejnego śmiesznego alkoholika na youtube.

    pokaż komentarz
    happier
  • Reklamy Google

  • Quban +42  

    Po prostu każdy przechodzący obok pomyślał już, że ktoś inny na pewno zadzwonił. Okrutny efekt widza :(

    pokaż komentarz
    Quban
  • modrzew +11  

    A i tak większość woli to nazwać "znieczulicą"...

    pokaż komentarz
    modrzew
  • animatorczasoprzestrzeni +14  

    Efekt widza lub efekt rozproszonej odpowiedzialności.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Rozproszenie_odpowiedzialno%C5%9Bci
    Myślę, że im więcej ludzi wie o tym efekcie tym mniejsze prawdopodobieństwo jego wystąpienia.
    Szkoda, że na PO lub inny tego typu przedmiocie nie uczą o tym w szkole bo co z tego, że umiesz reanimować jeśli tego nie wykorzystasz.

    pokaż komentarz
    animatorczasoprzestrzeni
  • Ryu +4  

    Dlatego zawsze jak jesteś na kursie pierwszej pomocy to mówią żebyś wskazał palcem jakiegoś konkretnego gapia i powiedział "Ty zadzwoń na 112" i później przystępował do pomocy. Jeżeli mówimy tylko "niech ktoś zadzwoni" to tracimy cenny czas bo ludzie się na siebie patrzą i kazdy czeka, żeby ktoś inny to zrobił.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • animatorczasoprzestrzeni 0  

    Z pewnością masz rację. Ale np. ja nie miałem przyjemności uczestniczenia w takim kursie (może warto było by się zapisać, zamiast na kolejny angielski). O efekcie widza wiem jednak to i tamto. Wspomniane to i tamto przeczytałem w tej książce, której fragmenty znajdziecie tutaj -------> http://pokazywarka.pl/emo90k/
    Mam nadzieję, że się to komuś przyda, ktoś się zainteresuje.(W pokazywarce wkradł się mały błąd, nie czytamy 4 strony ona jest stroną końcową 7 i jest zdublowana)

    pokaż komentarz
    animatorczasoprzestrzeni
  • baniakmaniakk +1  

    Ogólnie nie piszę komentarzy ale to to jest po prostu ch#$ostwo tak olać leżącego człowieka... pamietajmy, że kazdego mogło to spotkać...

    pokaż komentarz
    baniakmaniakk
  • 5th +35  

    I co nadal twierdzicie, że społeczeństwo nie reaguje jak kogoś biją bo się boi? Tutaj pewnie ludzie bali się staruszki bo w szoku pourazowym mogłaby kogoś pobić. Rozumiem nie zatrzymać się bo śpieszy mi się do pracy(chociaż dla takiej sytuacji można poświęcić się na opr szefa czy wykładowcy) ale już k#%%a nie zadzwonić na 112 to jest przesada. Widać mamy ch^owe społeczeństwo, które nawet na miano społeczeństwa nie zasługuje.

    pokaż komentarz
    5th
  • Sh1eldeR +20  

    @Seraf:
    Hmm? Trudno mi uwierzyć, by zrobił coś w tym wypadku.

    Myślisz, że było tak: "O, staruszkę potrącił samochód... nie rusza się... Niestety nie ufam policji i służbie zdrowia, więc do nich nie zadzwonię. Tak naprawdę nie zrobię zupełnie nic. Jadę dalej."

    ?!

    pokaż komentarz
    Sh1eldeR
  • vitovia +8  

    Rozumiem nie zatrzymać się bo śpieszy mi się do pracy
    5th, ja tego nie rozumiem. jak mozna stawiac cokolwiek ponad zycie, nawet zycie drugiej osoby a nie nasze! ze co? niech babka umiera bo ja musze sie napic kawy w pracy?
    to nie jest znieczulica, to jest zwykla pier​dol​ona patologia spoleczna, a wszelkie inne nazwy sa tutaj zalosnym tlumaczeniem.

    pokaż komentarz
    vitovia
  • Seraf +2  

    Sh1elder:

    jak to mówili wcześniej, wystąpi zasada podzielonej odpowiedzialności, która zmniejszy "nacisk" na sumienie żeby zadzwonić.
    Nieufność wobec np. policji, która może przy okazji zbadać legalność Twojego GPSa lub przetrzymać Cię 2 godziny na komisariacie bo nie udzieliłeś pierwszej pomocy również zmniejsza ów "nacisk"

    pokaż komentarz
    Seraf
  • Sh1eldeR -1  

    @Seraf:
    Naprawdę myślisz, że szansa na zbadanie legalności GPS-a i przetrzymanie na komisariacie jest tak duża, że warta w ogóle rozwagi? Mi takie coś w ogóle nie przyszło do głowy. Może masz jakieś osobiste, negatywne doświadczenia?

    Przyznaję Ci rację co do zasady podzielonej odpowiedzialności. Musiała ona odegrać tu rolę. (Zaznaczam, że zasada jest tylko "wyimaginowana": bo tak naprawdę wszyscy tam byli tak samo winni jak byłaby winna jedyna będąca w pobliżu osoba). Albo może ludzie myśleli, że ofiara jest pijana?

    Trudno jednak usprawiedliwić takie coś. Miałem kilka (choć niezbyt wiele) przypadków, gdy coś się działo i ktoś potrzebował pomocy. Zawsze jak najszybciej podbiegałem -- i to nie żeby się pogapić, tylko tej pomocy udzielić. Może to kwestia wychowania? Parę osób z mojej rodziny też mi opowiadało historie z jakimiś wypadkami i zawsze byli gotowi pomóc. Ostatnią słyszałem dosłownie w tym tygodniu. Jakaś baba prowadziła samochód i wpadła w poślizg na prostej drodze (może złapała gumę). Walnęła w drzewo. Ludzie pracujący w pobliskiej firmie natychmiast pobiegli z pomocą. Uderzenie potężne, auto mocno rozbite. Miała sporo szczęścia, bo zdążyło ją obrócić i w drzewo uderzyła tyłem auta. Złamań brak, ale był szok, otumanienie i... pokaźny guz na głowie. Więc wezwali karetkę.

    To mi się wydaje w pełni normalne. Wolę nie myśleć, że wychowanie człowieka w poczuciu obowiązku udzielenia pomocy po wypadku jest jakieś super dobre. Wolę myśleć, że jest po prostu... normalne. Że każdy wie, że w takiej sytuacji trzeba pomóc.

    Brzydzę się tą całą "podzieloną odpowiedzialnością". Uważam, że to jedna z najgorszych i najbardziej żałosnych ludzkich cech. Jakie to głupie, że lepiej zemdleć, mając koło siebie 2-3 osoby, niż 30.

    pokaż komentarz
    Sh1eldeR
  • lisz55 -3  

    Sh1eldeR: tak ta szansa jest zdecydowanie dak duża że warta rozwagi, co prawda raczej nie sprawdzą nam gpsa, ale zatrzymają jako świadka na pewno. Pozatym skad wiesz jak to wyglądało? Może wyglądało tak, że leży pijana w krzakach, albo w ogóle nie było jej widać

    pokaż komentarz
    lisz55
  • Sh1eldeR -1  

    @lisz55:
    Mogli myśleć, że jest pijana (napisałem to w poprzednim poście), ale to też by było failem. Natomiast jeśli jej nie widzieli, to trudno tu mówić o znieczulicy.

    Z tymi świadkami to nie wiem. Nie spotkałem się jeszcze, żeby ktoś był długo przesłuchiwany. Na ogół na miejscu odpowiada się na parę pytań i zostawia swoje dane, żeby mogli w razie czego się skontaktować.

    Zresztą... przypominam, że mówimy tu o ludzkim życiu. To też bardzo źle o kimś świadczy, jeśli widzi osobę, której życie lub zdrowie jest zagrożone i nie pomaga jej, bo boi się, że będzie musiał poświęcić parę jakże cennych godzin ze swojego życia, odpowiadając na jakieś tam pytania.

    pokaż komentarz
    Sh1eldeR
  • TomekPL-V70 -1  

    @Sh1eldeR
    To mi się wydaje w pełni normalne. Wolę nie myśleć, że wychowanie człowieka w poczuciu obowiązku udzielenia pomocy po wypadku jest jakieś super dobre. Wolę myśleć, że jest po prostu... normalne. Że każdy wie, że w takiej sytuacji trzeba pomóc.

    Nie wiem, czy to ma jakiś wpływ, ale w podstawówce uczono mnie, że nie wolno dzwonić na numery alarmowe, żeby nie przeszkadzać służbom ratunkowym, chyba, że dzieje się "COŚ ZŁEGO". Problem jest w tym, że nie powiedziano czym jest "COŚ ZŁEGO" (jakiś czas temu była lista sytuacji w których możemy wezwać karetkę nie będąc oskarżonym o bezpodstawne wzywanie ratowników) i budowano taką nieufność do otoczenia - nie podchodź do obcych, każdy to pedofil, chce cię zgwałcić, okraść i sprzedać narkotyki, no i teraz to wszystko wychodzi, nie pomożemy komuś kto po prostu zasłabnął bo to może być jakiś alkoholik, jeszcze się czymś zarażę.

    BTW, ludziom brakuje takich podstaw z zakresu pierwszej pomocy, podstaw medycyny (np. to, że grypy nie leczy się antybiotykami, a choroby nie są karą za grzechy), wiedzy o tym, jak obchodzić się z samym sobą (jak jem na śniadanie, obiad i kolację hamburgery, to nie jest za dobrze, czasem trzeba ruszyć tyłek z sofy i iść pobiegać, dieta "nicniejem" nie jest sposobem na poprawę kondycji (szczupły nie równa się wysportowany)) i wiedzy jak postępować w miarę w zgodzie z otaczającą nasz przyrodą (nie przywiązujemy psów do słupów, butelki wyrzucamy do kosza, nie palimy łąk, nie urządzamy sobie wysypisk w lesie). Nie wiem dlaczego tak jest i bardzo chciałbym się kiedyś dowiedzieć dlaczego tak jest.

    pokaż komentarz
    TomekPL-V70
  • marcini82 +1  

    @lisz55
    Czy dla ciebie to, ze musialbys ewentualnie skladac zeznania jako swiadek zdarzenia, jest wystarczajacym powodem aby nie udzielic pomocy rannemu czlowiekowi?? Jesli tak to chyba brak ci ludzkich odruchow. Czym jest troche twojego czasu w porowaniu z czyims zyciem?

    pokaż komentarz
    marcini82
  • Faber +1  

    Myślę że to było myślenie w stylu "nie zatrzymuję się, bo jak coś zrobię to na mnie zrzucą winę, że coś źle zrobiłem przy udzielaniu pomocy".

    Swoją drogą sam byłem świadkiem znieczulicy - wchodząc do tramwaju zobaczyłem dwóch dresów, jeden w koszulce JP :P. Jeden nagle przy wszystkich zaczął się schylać i grzebać dziewczynie przed nim w torebce... Ludzie oczywiście odwracali wzrok i udawali że nie widzą. Pomyślałem że głupio coś zrobić, bo dostanę wp!!$$## momentalnie, więc nadepnąłem jej na buta, w tym momencie ta się obróciła, no i oczywiście dresik stracił połów... Pewnie nadrobił niedługo po tym... Wk%%$ia mnie społeczeństwo, jakby wszyscy wsiadający ludzie, a było ich ponad 10, postawili się tym dresom, to musieliby się doczołgać do szpitala.

    pokaż komentarz
    Faber
  • 5th 0  

    Jak myślisz dlaczego dodałem w nawiasie" chociaż dla takiej sytuacji można poświęcić się na opr szefa czy wykładowcy"? Po prostu tez uważam, że życie jest ważniejsze od pracy ale mogą być takie sytuacje, że dla kogoś spóźnienie może oznaczać spieprzenie życia. Zresztą dalej dodałem, że nic nie tłumaczy braku wyciągnięcia komórki i zadzwonienia na 112 choćby prowadząc jedną ręką trochę wolnej samochód. Nawet kiedy policja zatrzymałaby takiego delikwenta to w takiej sytuacji na 90% by nie dostał mandatu. Czytanie ze zrozumieniem się kłania :)

    pokaż komentarz
    5th
  • efceka +2  

    Nie znam się na pierwszej pomocy i nie potrafię jej udzielać. W związku z tym ważne pytanie. Czy mogą wyciągnąć wobec mnie konsekwencje, kiedy po zgłoszeniu zdarzenia na 112 (gdzie nie można tego zrobić anonimowo), nie udzieliłem poszkodowanemu pierwszej pomocy?

    pokaż komentarz
    efceka
  • Lukki -5  

    jak nie potrafisz udzielać to nie wychodź z domu i nie przyznawaj się do tego ! czy to taki problem poświęcić parę godzin, żeby poznać podstawy udzielania pierwszej pomocy ?

    pokaż komentarz
    Lukki
  • Siedemsetter 0  

    w obliczu prawa udzieleniem pomocy jest już zawiadomienie odpowiednich służb

    pokaż komentarz
    Siedemsetter
  • efceka +1  

    Dziękuję uprzejmie :)

    pokaż komentarz
    efceka
  • TomekPL-V70 +2  

    Nieumiejętnie udzielona pomoc może spowodować większe szkody niż tylko wezwanie karetki np. przy złamaniu kręgosłupa nie powinno się poszkodowanego przenosić, a ty nie wiedząc o tym możesz go przenieść z jezdni na pobocze lub ułożyć w "pozycji bezpiecznej", która z tego co mi wiadomo nie sprawdza się przy takich urazach. Jest mnóstwo przypadków, w których nie wiele możemy zdziałać bez pomocy pogotowia lub straży pożarnej.

    pokaż komentarz
    TomekPL-V70
  • simperium +2  

    niestety okazało się, że rzeczywistość m.in. dogania wyobraźnię.
    W powiązanych daję linka
    http://gazetka.waligora.eu/#gazetka4
    do strony z opowiadaniem (w pdfie), które m.in. opowiada o tej znieczulicy ludziej.

    Jesteśmy niestety pokoleniem biernym.

    pokaż komentarz
    simperium
  • wyborcaPISu -1  

    Wiadomo warszawka

    pokaż komentarz
    wyborcaPISu
  • airwolf -5  

    Była tam jakaś wzmianka o pasach dla pieszych, światłach, etc. ? Nie? To i dobrze. To co piesi czasami za chamstwo odstawiają, i to jak nieśmiertelni się czują włażąc gdzie i jak popadnie woła o pomstę do nieba. Zgadzam się z p44p - szkoda, że tak późno.

    pokaż komentarz
    airwolf
  • tirth +5  

    "To i dobrze." WTF?
    A była jakaś wzmianka że w odległości mniejszej niż 100m było przejście dla pieszych, światła, etc.? Jeśli nie to się puknij w łeb, choć szkoda że tak późno.

    pokaż komentarz
    tirth
  • animatorczasoprzestrzeni +38  

    Szczególnie jak rozj%#ał ciebie samochód i jesteś nieprzytomny.

    pokaż komentarz
    animatorczasoprzestrzeni
  • gniew -1  

    no dokladnie. zamiast sie zajac czyms pozytecznym to stali przy pasach i warowali zeby ludziom zycie utrudnic

    pokaż komentarz
    gniew
  • kibiklops -1  

    A ja jestem przerażony tym jaki bałagan media narobiły z numerami alarmowymi. Przeglądając teść komentarzy w wszystkich (trzy przypadki) jest mowa o numerze 112. Dlaczego ten nr jak bezpośrednim nr alarmowym do pogotowia jest 999?

    pokaż komentarz
    kibiklops
  • sezamkowa -1  

    W Gorzowie głośna była sprawa młodej dziewczyny, która miała problemy zdrowotne z sercem. Pewnego dnia, spiesząc sie na tramwaj, zemdlała. Nikt nie pomógł... Skończyło się tragicznie. Z resztą, co się będę rozpisywać - dodaję do powiązanych.

    pokaż komentarz
    sezamkowa
  • Murdoc113 +8  

    uważaj bo darwin następnym razem może zająć się twoją matką lub babcią.. wtedy pewnie też strzelisz LOLa z tej okazji

    pokaż komentarz
    Murdoc113
  • gniew -4  

    a jak te smieci pasozyty policyjne sugeruja ze nalezy im donosic. nawet informuja ze jest odpowiedni formularz. palcem nie kiwne zeby im donosic i pomagac w tworzeniu panstwa policyjnego

    pokaż komentarz
    gniew
  • TomekPL-V70 0  

    Głupich nie sieją...

    pokaż komentarz
    TomekPL-V70
  • Siedemsetter 0  

    ludzie pewnie pomyśleli, że jakaś babcia przesadziła ze świętowaniem Andrzeja i leży napruta na chodniku, a kto by tam podchodził do takiego człowieka?

    pokaż komentarz
    Siedemsetter
  • skolman_mws -1  

    NWO,... z definicji (VIDEO) w powiazanych linkach.

    pokaż komentarz
    skolman_mws
  • Jacek_lcf +6  

    "W tym tygodniu na stołecznych drogach zginęło pięć osób, z czego cztery w poniedziałek."

    I nie ma żałoby narodowej??

    pokaż komentarz
    Jacek_lcf
  • cp_ +1  

    Prezydent jeszcze dzisiaj nie czytał wykopu.

    pokaż komentarz
    cp_
  • j0tj0t87 -3  

    Rozmycie odpowiedzialności - nic nowego. Każdy myślał, że skoro tyle ludzi tamtędy przejeżdża, to ktoś już na pewno stosownie zareagował. A że wszyscy się ograniczyli do takiej konstatacji, a żaden nie podjął realnego działania, to takie są efekty. Ta reguła się sprawdza w wielu sytuacjach.

    pokaż komentarz
    j0tj0t87
  • UkradliMiPuzzle +1  

    Nie rozumiem tego "podniecenia". W każdym mieście są setki takich przypadków w roku. A ponoć mentalność Polaków się zmienia-niby na dobre.

    pokaż komentarz
    UkradliMiPuzzle

pokaż pozostałe komentarze (31)

Otomoto.pl