Komentarze (171)

  • fredo +30  

    Kiedyś miałem taką sytuację w nocnym ( N 72 Warszawa), jak mnie zaczęli poszturchiwać to ludzi nic nie robili, byli jak zaszczute antylopy, które modlą się o teleportację. Na szczęście, na przystanku wsiadła grupa, uwaga, dresiarzy, którzy mi pomogli i spuścili tamtym wp$##!%%, i to całkiem niezły. Dresiarze czasami się przydają.

    pokaż komentarz
    fredo
  • Machabeusz +15  

    Boże, daj mi siłę by być dla takich gnoji sk$%$ysynem.

    pokaż komentarz
    Machabeusz
  • CzloviekVoodka +7  

    No cóż - "a to Polska właśnie..."
    Ale, jak wspomniał DetektywMacTaylor, w Polsce za pomaganie i bronienie się można pójść siedzieć...

    pokaż komentarz
    CzloviekVoodka
  • bstq +7  

    w Warszawie też by mu nie pomogli, ja raz chciałem wyrwać portfel kieszonkowcowi - tylko ja się na niego patrzyłem, wszyscy udawali, że nie widzą jak do mnie coś bluzgali... :/ ku$#@$ znieczulica

    pokaż komentarz
    bstq
  • Reklamy Google

  • Kargaroth +6  

    ja to mam szczęście raczej w takich sytuacjach.. grunt to nie dać po sobie poznać że się boisz.. ;)
    zdarza się że ze strachu serce wali Ci jak młot kiedy jakaś grupka dresów do Ciebie podchodzi i grzecznie prosi o oddanie wartościowych rzeczy ;)
    trzeba zebrać się w sobie i się nie dać.. zwłaszcza w autobusie w którym jest sporo ludzi..
    od paru ładnych lat mieszkam w Warszawie.. glany, skóry, broda, kolczyki.. żaden dres nie podchodzi.. żaden żul nie zaczepia..
    moim zdaniem wszystko tkwi w oczach.. widać odrazu czy dasz się skopać czy będziesz się stawiał.. a dresik istota prosta. kiedy ma wybór skopać jakiegoś cieniasa a mieć problem z kimś twardszym to wybierze tą pierwszą opcję..
    sorry że to powiem ale życie to nie bajka, nie zawsze głaszcze Cię po jajkach.. żeby przeżyć trzeba mieć twardą dupę.. jak dla mnie to taka selekcja naturalna..
    i nie. nie umiem się bić, nie jestem mistrzem karate ani chuckiem norrisem :P
    grow some balls and fight ;)

    moja rada kiedy podchodzi do Ciebie grupka dresów? postaw się.. chodzą w grupie bo są silni w grupie.. przywalisz jednemu w ryj to reszta zwątpi..

    co do sytuacji z artykułu: to się nazywa odpowiedzialność rozproszona. nie było mnie tam to nie wiem kto jechał tym autobusem, może matki z dziećmi, starsze babcie z zakupami, może uczniowie.. może było tak ciasno że nawet jak był ktoś kto byłby w stanie pomóc to się nie dopchał i było po sprawie.. nie mnie to oceniać.
    sprawę pozostawiam świadkom tego zdarzenia. niech oceniają swoje zachowanie przez pryzmat własnego sumienia.
    nie ma co wieszać psów na kierowcy, pasażerach itd. tak jak to robią co niektórzy wykopowicze. będziesz w takiej sytuacji to pomóż jeśli będziesz w stanie i tyle.
    napaści, rabunki i pobicia zdarzają się nagminnie w każdym większym polskim mieście.. co jest takiego wyjątkowego akurat w tej sytuacji to nie wiem.
    nie piszę tego żeby inni olewali takie zdarzenia, ale całego świata nie zmienisz więc zacznij od siebie.. zaczniesz od siebie to ktoś weźmie z Ciebie przykład. proste :)

    pokaż komentarz
    Kargaroth
  • Eligo +2  

    Zazdroszczę Ci. Gdy widzę kogoś niezbyt przyjaźnie do mnie nastawionego, mimowolnie zaczynam się trząść.
    Zastanawia mnie jedna rzecz. Załóżmy, że ten chłopak się postawił i miał przy sobie kastet, pałkę teleskopową itp Zadał napastnikom kilka uderzeń tym przedmiotem. Czy gdyby przyjechała policja to czepiałaby się ów broni? Bo jak wiadomo są one nielegalne w naszym kraju.

    pokaż komentarz
    Eligo
  • detokstyle +3  

    @up Podejrzewam ze wszystko zależy od interpretacji kodeksu karnego i sytuacji. Jedni policjanci przyjadą i zakują Cię w kajdanki za pobicie ew. użycie broni, inni przyjadą i sprzątną pozostałości napastników do radiowozu ciesząc się niezmiernie, że ułatwiłeś im pracę i sam dałeś radę większej grupie.

    pokaż komentarz
    detokstyle
  • Kargaroth +3  

    wiem że kastety są nielegalne :P
    możesz posiadać pałkę teleskopową, maczetę, nóż..
    z tego co mi się wydaje nie ma przepisu zakazującego noszenia noża, ale co z tego kiedy jego użycie może by potraktowane jako użycie niebezpiecznego narzędzia przez sędziego..

    ja przy sobie noszę zawsze dwa noże a łańcuch dość gruby mam do kluczy od domu więc też się przydaje ;) noże głównie jako straszak.. kiedy napastnik widzi że masz ostre narzędzie w ręku i na 99% go użyjesz to się z reguły wycofuje.. a jeśli już używać noża to raczej żeby ciąć a nie dźgać.. nie mam szkolenia żadnego w tej dziedzinie.. ale wolałbym nikogo nie dźgać nożem bo można zabić.. potem sprawa prosta: przekroczenie granic obrony koniecznej i idziesz siedzieć za zabójstwo..
    na szczęście nie zdarzyła mi się do tej pory tak ekstremalna sytuacja ale w razie problemów dobrze wiedzieć jak się zachować..

    pałka teleskopowa wydaje się najbezpieczniejszym wyjściem.. mała, lekka, poręczna i można przymocować do paska :)
    bo facetowi raczej gaz łzawiący nie przystoi prawda? ;)

    pokaż komentarz
    Kargaroth
  • Yunneck +7  

    działa = przystoi, imho ;]

    pokaż komentarz
    Yunneck
  • Eligo +3  

    @ Kargaroth
    Posiadam kilka przedmiotów wymienionych przez Ciebie, a noszę ze sobą tylko gaz. Czuję się bezpieczniej. Ponieważ jak piszesz nożem można "niechcący" zabić, a gaz tylko unieszkodliwia. Z drugiej strony weź tu użyj gazu w autobusie...

    pokaż komentarz
    Eligo
  • Kargaroth +5  

    @Eligo
    jeśli to sprawia że czujesz się bezpieczniej to o to właśnie chodzi :)
    wiesz.. póki nie grozi Ci realne niebezpieczeństwo utraty życia bądź kalectwo to się nie bój ;)
    grunt to pewność siebie.. jeśli będziesz miał dostać wp!%$#$$ to dostaniesz i to nie zależy od Ciebie (chyba że się specjalnie o to prosisz)..
    siniaki się zagoją, kości się zrosną i będzie ok.
    wszyscy mówią "morda nie szklanka" bo to prawda.. zdziwiłbyś się jakie lanie potrafi człowiek przeżyć a kiedy zrozumiesz że nie jesteś zrobiony ze szkła to tym lepiej dla Ciebie.. będziesz silniejszy psychicznie..
    osobiście uważam że lepiej dostać wp!%$#$$ niż błagać o litość zwyrodnialców i bandytów.. może jak taki parę razy oberwie po głowie to się następnym razem zastanowi ;)

    pokaż komentarz
    Kargaroth
  • oHi +3  

    a mi sie wydaje ze lepiej oddać telefon,
    niż może dostać nożem w bebechy ;)
    wkońcu czym jest materialna rzecz ?
    zdrowie jest ważniejsze

    pokaż komentarz
    oHi
  • Kargaroth +7  

    @oHi:
    zależy od podejścia i wcale nie mówię że Twoje jest złe ;)
    fakt że zdrowie ważniejsze.. ale po co mam oddawać coś na co sam musiałem zapracować?
    (telefon za zeta? fajnie.. ale jak go wezmą to drugiego za zeta nie dostanę :P )
    jak napastnik chce coś zdobyć to niech się trochę pomęczy..
    tak jak już mówiłem.. jak się postawisz to budujesz świadomość że są ludzie którzy nie dadzą się zastraszyć wielkiemu łysemu agresorowi..
    jeśli każdy będzie oddawał telefon bez słowa sprzeciwu to ja biorę większego kolegę w miasto, staniemy sobie w jakiejś uliczce i w ciągu jednego dnia nazbieram tyle telefonów że nie będzie mi się opłacało iść do roboty.. :P

    pokaż komentarz
    Kargaroth
  • Pantokrator +5  

    Pałka teleskopowa również jest bronią wg. ustawy o broni i amunicji. Za to wszelkie ostrza (poza ukrytymi) już nie. Co do cięcia i dźgania nożem - by zadać nożem dobre cięcie trzeba b. dużo ćwiczyć. Jeśli ktoś liczy, że cięciem zatrzyma faceta w skórzanej/zimowej kurtce, to jest zwyczajnie naiwny (zresztą, b. często zwykła bluza czy nawet grubszy t-shirt potrafią do reszty spieprzyć kiepsko wykonane cięcie). Chyba że mówimy o b. dużym nożu, ale zakładam, że ostrze ma koło 20cm. Tak czy inaczej, jedynie zawodowiec takim cięciem przez kurtkę zimową będzie w stanie coś zdziałać (ale niekoniecznie, tym bardziej w ferworze walki), więc siłą rzeczy lepsze pchnięcie i śmierć napastnika niż rozcięcie w jego kurtce i kosa pod twoim żebrem. Tyle z mojej strony.
    EDIT: i wbrew pozorom sądy uniewinniają.

    pokaż komentarz
    Pantokrator
  • Kargaroth +1  

    @Pantokrator:
    czy Ty widziałeś kiedyś dresiarza w grubej skórzanej kurtce? ;)

    nie wiem jak to jest dokładnie z tymi pałkami..
    ale skoro pałki nie są legalne to jakim cudem można je bez problemu kupić np na militaria.pl?
    nawet jest info że wszystkie pałki nie wymagają zezwolenia..
    przecież nie kupuje się ich po to żeby stały w domu za szybką w kredensie :P

    pokaż komentarz
    Kargaroth
  • Lukas77986 0  

    Pałka jest raczej sklasyfikowana jako narzędzie do samoobrony.
    A i kiedyś gdzieś słyszałem że nóż z jakim można chodzić nie może mieć ostrza dłuższego niż 10 cm. Nie wiem ile w tym prawdy ale tak na logikę to jak wędkarz ma przy sobie scyzoryk to go chyba za to nie zamkną, inna sprawa jak ktoś idzie do klubu z nożem kuchennym.

    pokaż komentarz
    Lukas77986
  • Kargaroth 0  

    @Lukas77986:
    odnośnie długości noża czytałem na jakimś forum prawniczym dyskusję na ten temat..
    w żadnej ustawie nie ma zapisu dotyczącego dopuszczalnej czy niedopuszczalnej długości noża, ostrza czy pałki teleskopowej..
    wygląda na to że wszystko zależy od okoliczności zdarzenia i widzimisię sędziego :/
    w jednym sądzie uznają dany czyn za obronę konieczną a w innym posadzą Cię za przekroczenie jej granic.. oto Polska właśnie :P

    pokaż komentarz
    Kargaroth
  • Ryu 0  

    @Kargaroth
    Nie wiem jak to dokładnie jest ale pamiętam, ze jak się interesowałem trochę iaido to trafiłem na rozmowę z której wynikało że jednak chodzenie po ulicy z długą i ostrą jak brzytwa kataną jest u nas niezgodne z prawem.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • Pantokrator +4  

    To proszę o przytoczenie przepisu. Naprawdę, chcę go poznać, bo w ustawie o broni i amunicji nie ma na 100% nic o dopuszczalnej długości noża (skąd wy bierzecie te informacje?) ani tym bardziej o nielegalności miecza. A zresztą, macie tu cytat z art. 4 ustawy:
    1. Ilekroć w ustawie jest mowa o broni, należy przez to rozumieć:
    1) broń palną, w tym broń bojową, myśliwską, sportową, gazową, alarmową i
    sygnałową;
    2) broń pneumatyczną;
    3) miotacze gazu obezwładniającego;
    4) narzędzia i urządzenia, których używanie może zagrażać życiu lub zdrowiu:
    a) broń białą w postaci:
    – ostrzy ukrytych w przedmiotach niemających wyglądu broni,
    – kastetów i nunczaków,
    – pałek posiadających zakończenie z ciężkiego i twardego materiału
    lub zawierających wkładki z takiego materiału,
    – pałek wykonanych z drewna lub innego ciężkiego i twardego materiału,
    imitujących kij bejsbolowy,
    b) broń cięciwową w postaci kusz,
    c) przedmioty przeznaczone do obezwładniania osób za pomocą energii
    elektrycznej.

    Jak widać miecz nie jest bronią i nie potrzeba nań żadnego zezwolenia. Jeśli pałka teleskopowa posiada obciążony koniec (a są w ogóle inne?), to nie ma już tak lekko.

    EDIT: i owszem, widywałem drechów bawiących się w neonazistów w skórzanych kurtkach. Tzw. gangsterzy (też drechy) również w skórach łażą, tyle że dochodzą do tego złote łańcuchy. Ktoś tu chyba mało drechów widział. Przecież dres to stan umysłu, a nie odzież, więc nie należy się nastawiać na jednolite umundurowanie tych kretynów.

    pokaż komentarz
    Pantokrator
  • Ryu +2  

    @Pantokrator
    Dobrze wiedzieć. Zaraz zamawiam siekierę na allegro.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • draq -1  

    od paru ładnych lat mieszkam w Warszawie.. glany, skóry, broda, kolczyki.. żaden dres nie podchodzi.. żaden żul nie zaczepia

    Ale jesteś zaj!#isty. Pewnie bije od ciebie taki MHROK że wszyscy boją się podchodzić.
    Kucyku.

    pokaż komentarz
    draq
  • WojciechW 0  

    Kargaroth, rada z dobrego serca - nie noś przy sobie broni, której nie potrafisz skutecznie użyć. Jeżeli bowiem będziesz miał pecha i trafisz na kogoś, kto będzie miał jakieś pojęcie o mordobiciu, to łatwo ci ją odbierze, a wtedy będziesz w poważnych tarapatach.

    pokaż komentarz
    WojciechW
  • Pantokrator -1  

    WojciechW - łatwość odebrania broni to jeden z popularnych mitów. Ktoś obeznany z użyciem noża i walką sam nosi nóż. Ze skomplikowanych technik (jak rozbrajanie) korzysta się wyłącznie gdy przeciwnik jest uzbrojony i niedoświadczony a my nie możemy uciekać. W przeciwnym wypadku mamy przerąbane. Wątpię, żeby Kargaroth trafił na bandytę-mistrza sztuk walki który napada ludzi uzbrojony w czapkę z pomponem...

    Nawet mistrz sztuk walki nie będzie dobrowolnie ryzykował starcia z osobą broniącą się za pomocą noża. Bandzior który poświęcił tyle czasu na treningi po prostu się oddali. Chyba że jest idiotą - umiejętności umiejętnościami, a i tak jest duża szansa, że dostanie kosą zanim skorzysta ze swojego repertuaru technik rozbrajających.

    pokaż komentarz
    Pantokrator
  • sobek +5  

    wy się dziwicie, że ludzie nie chcieli pomóc tu przynajmniej ryzyko jakieś było.

    Wychodzę ze sklepu, patrzę leży kobita na ziemii. Wszyscy chodzą prawie się o nią potykają nikt nic.
    Pierwsza myśl pijana pewnie, ale co to za różnica leży przeca na betonie, podchodzę sprawdzam puls, a pani trzeźwym głosem mówi, że nic się nie stało, że jest chora i żebym pomógł jej wstać, pomogłem i poszła. Co robili ludzie? Póki leżała to nic, a jak już do niej podszedłem to 10 osób się mnie!! zapytało czy mogą mi!! jakoś pomóc!!

    Myślę, że w autobusie byłoby podobnie jak by się znalazł ktoś z jajmi to znalazło by się jeszcze kilka osób by się do jego jaj podłączyć.

    Druga rzecz to gówniarze byli przecież jak bym tam był to bym ich za ucho z tego autobusu wysadził :) i do mamy niech jeszcze klapsem poprawi.

    pokaż komentarz
    sobek
  • sratutatu +5  

    miałam taką sytuację, miałam wtedy 14 lat, w centrum miasta, o godzinie 15.30, na glownym przystanku -mnostwo ludzi tam stalo, jak to w godzinie szczytu dwoch osilkow za nic (ja wracalam ze szkolnej wycieczki, mialam ciezki , duzy plecak ze stolazem) uderzylo mnie piscia w twarz i spokojie odeszlo. upadlam na ulice, gdzie jezdzily auta. najbardziej boli mnie do dzis dnia, nie to,z eoni mnie uderzyli-bo swiry, nie to,ze nikt im nie zwrocil uwagi-bo moze sie bali ich, ale to,ze nikt nie pdoal mi reki, lezalam na ulicy i nie moglam sie podniesc, bo raz,ze mnie zamroczylo, a dwa ze ciezki plecak. o maly wlos nie potracilby mnie samochod. lezalam-jeszcze dziecko i nikt nie podal mi reki, nikt nie pomogl mi sie podniesc z ulicy, nikt nie zapytal,czy nic mi sie nie stalo... nie umiem tego zrozumiec do dzis dnia...

    pokaż komentarz
    sratutatu
  • Alpha_Male +3  

    jeśli chodzi o znieczulicę.. kiedyś szedłem z kolegą i zaczepiło nas trzech gości - oczywiście skąd jesteście i dawać kasę. szans nie mieliśmy żadnych, ja wtedy byłem ze 20 kilo lżejszy niż teraz ;) kumpel oddał im telefon, bo miał siemensa c25 wartego ok. 50 złotych, no i gość do mnie mówi 'wyskakuj z kasy'. pomyślałem chyba, że skoro mam ten hajs stracić, to niech on na niego zarobi: popatrzyłem mu w oczy i powiedziałem 'sp##$%%$aj'.
    co dostałem to moje, ale kasy nie oddałem. pomógł nam jakiś facet, który przejeżdżał akurat samochodem - tak się złożyło, że zatoczyłem się do tyłu i upadłem, a jak wstałem to podszedłem do ulicy właśnie machając ręką. tamci uciekli, a gość podwiózł nas do marketu, żebym mógł się jako tako ogarnąć w łazience.

    czy ja bym komuś pomógł? zdarzyło mi się upomnieć grzecznie pijaka, który zaczepiał jakąś dziewczynę, a innym razem powiedziałem kierowcy, że coś tam się dzieje z tyłu, jak akurat pijaków było dwóch, a ja niekoniecznie czułem się na siłach sam stawić im czoła. powiedziałem kierowcy, że co prawda wysiadam na tym przystanku, ale mogę mu pomóc wyprosić - on jednak tylko wzruszył ramionami. jak to się skończyło to nie wiem.

    może kwestia w tym, że będąc w takiej sytuacji jak ten chłopak trzeba o pomoc kogoś poprosić, bo nikt nie chce się mieszać w cudze sprawy (pomijam tu przypadki typu wyrostki atakują babcię, bo co to za sprawy mogą mieć?), chociaż też pewnie nie jest lekko znaleźć kogoś, kto nie odwraca wzroku bojąc się dwóch 'wyrostków'.

    pokaż komentarz
    Alpha_Male
  • sratutatu +3  

    też jestem za "oko za oko, ząb za ząb" generlanie uważam, że w Polsce bardziej chroni sie przestepców niz ofiary...

    pokaż komentarz
    sratutatu
  • Ignac +80  

    Kto by się tam przejmował jakimś incydentem. Zauważcie, że chłopak jest zdrowy, nic mu się nie stało przecież. A mogło być dużo gorzej, mogli go przecież nożem pchnąć, gardło poderżnąć, zgwałcić, itp. Po takich pop!%!%#!onych łódzkich degeneratach można się spodziewać najgorszego.
    Jakieś 10 lat temu wracałem z kolegą autobusem i zaczepił nas podpity, na oko 30 letni menelik. Kolega miał ze sobą nowo zakupiony namiot i on stał się źródłem zainteresowania dla pijaczyny. Skuszony łatwą zdobyczą bo mieliśmy po jakieś 12 lat zaczął zachęcać kolegę do oddania przedmiotu. W autobusie było około 15 osób z czego większość to kobiety w średnim wieku ale było kilku mężczyzn. Wszyscy doskonale widzieli całe zdarzenie i nkt nie reagował do momentu, w którym złodziejaszek uderzył niezbyt mocno kolegę otwartą ręką w policzek. Po tym fakcie 3-4 mężczyzn w autobusie rzuciło się do pomocy. Awanturnik został kilka kuksańców w głupią głowę, kilka ciosów na korpus że aż się zakrztusił resztką piwa, które właśnie dopijał. Po zepchnięciu intruza na koniec autobusu kierowca został poproszony przez pozostałych pasażerów o zastrzymanie pojazdu co bezzwłocznie uczynił. Po otwarciu drzwi celny kopniak w plecy ciężkim butem jednego z facetów pożegnał niedoszłego właściciela namiotu turystycznego. Podziękowaliśmy serdecznie z kolegą wszystkim przyszłym z pomocą panom a w autobusie zrobiło się bardzo miło. Ludzie ucieszyli się z ukarania winnego.

    Kul story bro, co nie?

    pokaż komentarz
    Ignac
  • Andrevs +11  

    Ja mam trochę podobną historię, ofiarą jednak w tym przypadku był kierowca autobusu. Poszedłem, a właściwie pojechałem rowerkiem, sobie pewnego zimnego wieczoru porobić zdjęcia w okolice jednej z kopalń w moim mieście (wiem, trzeba być idiotą, żeby o późnej porze łazić w okolicach niezbyt przyjaznego osiedla z aparatem i, co więcej, statywem!).

    No to robię sobie te zdjęcia i podjeżdża autobus jednej z miejskich linii. Na przystanku nieopodal kopalni wsiadł podpity gość. Początkowo pyskował do kierowcy, autobus trochę postał, ale jednak ruszył. Przejechał niespełna kilka metrów, a gość rzucił się z pięściami na kierowcę! Ten szybko po hamulcach i zaczynają się regularnie nap#$##%%ać po mordach. Trwało to około minuty, może dwóch. Gdy już dłuższy czas leżeli na podłodze w autobusie, jeden gość podbiegł pomóc kierowcy, jednak napastnik się już trochę uspokoił. Obrońca zadzwonił po policję (cholera, nawet nie wiedziałem, że po jednego gościa przyjadą dwa radiowozy na sygnale, po 2 minutach, a odległość od komendy jest niemała, około 3, 4 km. Podejrzewam, że byli gdzieś w terenie). Zgarneli gościa i po sprawie. Pierwszy raz się spotkałem z taką sytuacją, od tamtego czasu wolę jeździć jednak rowerem niż komunikacją miejską... Reakcja pasażerów - no przynajmniej jednego pasażera może budzić umiarkowany optymizm, że społeczeństwo nie jest jeszcze tak do końca zdegenerowane...

    pokaż komentarz
    Andrevs
  • takelbery +20  

    Andrevs, masz zdjęcia ?? Tylko nie gadaj że aparatu nie miałeś :D

    pokaż komentarz
    takelbery
  • Gej +7  

    Byliście dzieciakami, a jak ktoś napada dziecko w autobusie to nawet Polak pomoże.

    pokaż komentarz
    Gej
  • Ricken +2  

    ten filmik co jest w powiazanych troche nie pasuje;P ten ziomus co wszystkich klepie to mike valleyly, skater i byly zapasnik takze jak 4 leszczy od niego wylapuje to nic dziwnego, wiec ten filmik to tak na pocieszenie jest, dla tych co dostali po ryju

    pokaż komentarz
    Ricken
  • mrrrrrrrrr +2  

    Nie wiem jak jest z funkcjonowaniem nr 112, ale raz dzwoniłem na 997 w podobnym przypadku, to reakcja była natychmiastowa

    pokaż komentarz
    mrrrrrrrrr
  • Mankovich +2  

    I jak tu nie nosić broni... Gorzej jednak, jak to bydło zacznie nosić...

    pokaż komentarz
    Mankovich
  • KonradHouk +2  

    Strach ludzka rzecz, zawsze można zbic szybę w autobusie lub krzyczec jakieś idiotyzmy, niekoniecznie walczyc. Sam wiem z doświadczenia, że ruch jednej osoby najczęściej uruchamia reakcję innych.

    pokaż komentarz
    KonradHouk
  • don_pedro +47  

    No właśnie, jak to jest, że dopiero jakiś staruszek zareagował? Gdyby autobusem jechał tylko ten chłopak i jeszcze jakieś dwie osoby to bym się nie dziwił, ale w zatłoczonym autobusie? Nikogo? Chociaż jestem wątłej postury i nogi miałbym jak z waty to bym przynajmniej zadzwonil pod 112. Przecież to był napad z rabunkiem.

    pokaż komentarz
    don_pedro
  • KochanekModeratora +69  

    ja wiele razy dzwonilem na 112 w takich sytuacjach. Uwierz mi sie policja zawsze miala to w dupie i rozmowa konczyla sie jak sprawcy dawno uciekli, bo policje interesowaly moje dane bardziej niz gdzie odbywa sie napad.

    pokaż komentarz
    KochanekModeratora
  • Ulverytternes +37  

    Różnie to bywa, różni sa ludzie, policjanci i kierowcy autobusów. Rok temu zdarzyło mi się zadzwonić na policję i pomóc zlokalizować grupę modocianych bandytów którzy pobili kilka osób na ulicy. Dyżurny rozmawiał ze mna ok 15 minut i kierował radiowozy tam gdzie trzeba w miare rozwoju wydarzeń. Co do kierowców-- kiedys wracając mocno wkurzony nocnym autobusem dałem sie namówić znajomemu na zapalenie papierosa na schodach tylnych dżwi--- dopalaliśmy już na poboczu stojąc przy radiowozie :D a więc ptrafią szybko działac--- a co do ludzi? spytalismy wszystkich którzy byli w autobusie czy to ze zapalimy bedzię im przeszkadzło-- kazdy powiedział ze nie. Kierowcy nie pytalismy :D

    pokaż komentarz
    Ulverytternes
  • TurboX +37  

    Bądź co bądź, ale gdybym sam znalazł się w pobliżu dwóch 170m oprychów okładających 16 latka mimo wszystko siedziałbym cicho.

    pokaż komentarz
    TurboX
  • orchis1565 +114  

    Według Kamila, bandyci mają około 20 lat i po 170 m wzrostu.

    Łoo, jak oni się do autobusu zmieścili?

    pokaż komentarz
    orchis1565
  • tornado_24 +8  

    wczoraj na wykopie była historia, w której grupa "czarnej młodzieży" w autobusie pastwiła się nad białym chłopakiem:
    http://www.wykop.pl/link/268410/rasizmu-nikt-nie-wyssal-z-palca
    tutaj mamy historię, w której grupa "białej młodzieży" pastwi się nad białym chłopakiem.
    Mając na uwadze wzajemne szczucie się na siebie obu ras, pierwsza sytuacja mnie bardzo oburza ale nie dziwi. Natomiast nasi biali bohaterowie jaką mają motywację poza bezmyślnym, okrutnym znęcaniem się?
    Chyba już mniej się boję rasizmu, bo wiem, żeby się nie pchać, gdzie mnie nie chcą. Druga sytuacja pokazuje, że zupełnie nie ma znaczenia kim jesteś i co robisz, bo i tak po ryju zarobisz

    pokaż komentarz
    tornado_24
  • Deep +6  

    Znajomych kiedyś drechy w tramwaju pobili. Godziny szczytu, koło 15, 16, jechali na angielski. Wsiadło trzech typków, najpierw poszturchiwania, groźby. Potem kumpel dostał w papę ale jak mu się okulary zbiły to się wściekł i kolesie wysiedli :D Oczywiście pełno ludzi w tramwaju, nikt się nawet nie popatrzył.

    pokaż komentarz
    Deep
  • fman -1  

    @donpedro
    Gdyby autobusem jechał tylko ten chłopak i jeszcze jakieś dwie osoby to bym się nie dziwił, ale w zatłoczonym autobusie
    To tzw. odpowiedzialność rozmyta.

    pokaż komentarz
    fman
  • kolargol +31  

    Kierowca nie widział ale zamierza pomóc podając rysopis. Jasnowidz jakiś?

    pokaż komentarz
    kolargol
  • amz 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    amz
  • TheMan +17  

    Póki jeszcze jest taka możliwość to z komórek lepiej dzwonić na standardowe numery alarmowe (997, 998, 999, 986), dzwoniąc na 112 dodzwaniamy się do różnych "ciekawych" miejsc. W Krakowie spod Ikei trafisz do straży pożarnej, a na rynku do Policji, a na Nowej Hucie znów do straży pożarnej.
    Nie chcę umniejszać tutaj precyzji naszych służb, ale bądź co bądź lepiej dodzwonić się od razu do tej, do której chcemy, niż nasze zgłoszenie ma być przekazywane dalej i powtarzane ponownie kolejnemu dyspozytorowi (czy to przez nas, czy już przez dyspozytora, który odebrał nasze połączenie).

    pokaż komentarz
    TheMan
  • zoliax +28  

    kolargol, ak0nia, czytania ze zrozumieniem uczą w gimnazjum.
    "Według MPK, kierowca nie wezwał firmy ochroniarskiej, bo nie widział zdarzenia. - Zwrócił na tych dwóch uwagę, gdy wsiadali, bo zachowywali się głośno"

    pokaż komentarz
    zoliax
  • quile +10  

    W mojej głowie to niepojęte jak może dochodzić do takich zdarzeń. Jak polacy potrafią bać się o własną dupe i nikomu nie pomóc. Taki przypadków jest sporo niestety. Sam mam 21 lat i jestem pewien, że w takiej sytuacji bym zareagował i to ostro i skutecznie. Miałem kilka takich przypadków w życiu, w zdecydowanej większości wystarczy po prostu spłoszyć takich d$#%%i. Przyłożyć jednemu i drugiemu w pysk też bym się nie bał.

    pokaż komentarz
    quile
  • realista1 +1  

    No i gdzież ci idioci wypisujący JP na 100%? Jak nie ma Policji to nikt nie pomoże.

    A gdzie byli policjanci? Naklejali naklejki na szyby.

    Wyraźnie napisane, że kierowca zwrócił na nich uwagę, ale nie widział jak bili.

    pokaż komentarz
    realista1
  • tarcamion +8  

    Kilka lat temu w pociągu na dworcu Warszawa Wileńska dwóch typków groziło mi nożem. Cały wagon ludzi, nikt się nie odezwał. Jakoś wybrnąłem (pozdrawiam oprychów, szczególnie Krzycha, tego co trzymał nóż sprężynowy w reklamówce i nie, dalej nie chcę kupić taniej żadnego roweru). Potem jak się już uspokoiło tylko pasażerowie dziwnie mili byli, bo głupio ludziom było.

    pokaż komentarz
    tarcamion
  • koku +3  

    @KochanekModeratora ja się z tobą nie zgodzę. Także wielokrotnie korzystałem z tego numeru. Ostatnio zgłaszając bójkę pod klubem obok którego przechodziłem dyżurnego interesowało tylko gdzie i co się dzieję. Wyszedłem za róg i już mijał mnie radiowóz. (jakieś 45sek).

    pokaż komentarz
    koku
  • Everthus +18  

    Fragment o staruszku mnie szczególnie zaskoczył. Zatłoczony autobus, masa ludzi, pewnie też paru kozaków JP HWDP XYZ2, a jedynie potrafił zareagować staruszek. Nie ma jak stara szkoła. Odpowiedzialność rozmyta? Polactwo, jak u Ziemkiewicza? Sam tego nie wiem. Ale osobiście bym niezłego hałasu zrobił w razie takiego zdarzenia, bym pojechał świadkom po ambicji.

    pokaż komentarz
    Everthus
  • KordLord +3  

    Źle się dzieje w państwie Polskim...

    pokaż komentarz
    KordLord
  • Elfik32 +6  

    Tak to już jest jak trzeba to nikt nic nie widzi a jak nie trzeba to wszyscy wszystko o tobie wiedzą!
    Kiedyś wracając wieczorem z lekcji tańca zauważyłam jak na przystanku dwóch dryblasów leje jakiegoś chłopaka. Oczywiście tłum ludzi ale wszyscy jacyś krótkowzroczni bo poza swoim tyłkiem nic więcej nie widzieli! Zadzwoniłam na policję powiedziałam co i jak a potem krzyknęłam do gości, że policja już jedzie! I tyle wystarczyło by wystraszyć tych oprychów- naprawdę niewiele!
    Jak podjechała policja to nagle wszyscy obecni na przystanku odzyskali wzrok i słuch bo każdy wszystko wiedział i gotowy był szczegółowo opowiedzieć policjantom całe wydarzenie! Dopiero po moim pytaniu: "skoro wszyscy wszystko widzieliście to czemu nikt nie zareagował?" jakoś im się głupio zrobiło.

    pokaż komentarz
    Elfik32
  • XpedobearX +5  

    moim zdaniem za takie stanie i patrzenie się powinny być kary (nawet pozbawienia wolności), wtedy ludzie nauczyliby się pomagać i byliby bezpieczni, że jak oni będą w takiej sytuacji to też ktoś im pomoże.

    pokaż komentarz
    XpedobearX
  • 5th +8  

    Szczerze to same sk%##ysyny jechały tym autobusem nawet 10 babć by dało radę tym ch$%om ale wszyscy mieli to w dupie. Dlatego życzę wszystkim będącym w tym autobusie, którzy widzieli tą sytuacje tego samego. Może by to ich nauczyło że kiedy komuś dzieje się krzywda należy zareagować. Jednak Piłsudski miał racje mówiąc, że Polska jest pięknym krajem tylko ludzie ch$%owi :(

    pokaż komentarz
    5th
  • KKruchYY 0  

    Ciekawe ile w tym prawdy.

    pokaż komentarz
    KKruchYY
  • ptq +10  

    A mnie dziwi pewna rzecz... Kazdy z nas chcialby sie czyms wykazac. W takim przypadku byla jedna z nielicznych szans, w ktorej kilka normalnych osob mogla sie rzucic i wpierniczyc napastnikom. Wszystko legalnie, bo kazdy sad uniewinni "napastnikow" jesli dzialali w obronie "obyczajow" i niewinnych osob. Dlaczego nasze pokolenie nie ma jaj?

    pokaż komentarz
    ptq
  • highlander -5  

    moze twoje nie ma jaj

    pokaż komentarz
    highlander
  • milutka +3  

    Tak jak kolega wyżej powiedział: 'to odpowiedzialność rozmyta'. Mnie na kursie pierwszej pomocy uczyli, że gdy podejdę do poszkodowanego i będę się zajmować, mam konkretnie wskazać osobę, od której chcę aby zadzwoniła na pogotowie. Np: Niech pan w czerwonej koszuli zadzwoni. Mam wrażenie, że to wzbudza większą odpowiedzialność. Tak samo wołając o pomoc powinniśmy się zwracać do kogoś konkretnego.

    pokaż komentarz
    milutka
  • debesciak +8  

    Na miejscu tych wszystkich, którzy oglądali to zajście i nie pomogli patrzyłbym na siebie w lustrze z obrzydzeniem. Przypomniała mi się historia, która mnie spotkała:

    Jakiś czas temu wracałem ze znajomym z piwka (wypiliśmy po 2 więc nie byliśmy nawet "podchmieleni") i zatrzymaliśmy się na jakiś kebab. Zamówiliśmy i jedliśmy przy knajpce. W kolejce stała para i obok nich grupka 4 podpitych "kozaczków" w wieku max 23 lata. Wiadomo - w kupie (inaczej niż do gówna ich nie można porównać) siła. Zaczęli zaczepiać chłopaka, a widząc, że jego dziewczyna stanęła w jego obronie, zaczęli się nakręcać jeszcze bardziej. Wstaliśmy z kumplem (mimo, że jesteśmy "zwykłej" postury, mieliśmy na tyle odwagi by podejść do tych chłystków) i spokojnie powiedzieliśmy, że skoro są tacy odważni to wyrównajmy nieco szanse do 3 (ja, kumpel i ten zaczepiony) na 4. Oni nagle złagodnieli i mówili, że oni tylko żartowali i zaczęli się oddalać. Ale tylko po to by pójść po więcej kolegów i wrócili w 7. Nie przewidzieli tego, że w międzyczasie dobiegł znajomy tego zaczepianego i zrobiło się "tylko 7 na 4. Przerachowali swoje siły na zamiary i oddalili się pokazując nam środkowy palec, czym pokazali jakimi dzieciakami są.

    Chciałem tu zaznaczyć, że ze znajomym nie braliśmy udziału w rękoczynie. Wystarczyło "kozaczkom" jedynie pokazać, że się ich nie boimy. Niestety nie wszyscy mają na tyle odwagi... :/

    pokaż komentarz
    debesciak
  • nanapka +19  

    Na takich ćwoków jak te dwa łosie, najlepszy jest jakiś robotnik, który wraca właśnie z kopalni, albo innego zakładu pracy. Na sam widok łapy wielkości ich pustych łbów podkuliliby ogony i sp$!$$!#ali na pierwszym przystanku, oczywiście pokazując "faki" juz po wyjściu z autobusu. Typowe miejskie męty, których należy lac po ryju w każdym momencie, za samo to, że żyją.

    pokaż komentarz
    nanapka
  • givdaf +28  

    Jasne, że tak. Kiedyś (oj dawno temu) mój dziadek wrócił z zesłania na syberii. Nie muszę chyba mówić, że 12 lat w katorżniczym obozie zrobiło swoje. Widziałem zdjęcia jak podnosił na jednej ręce mojego tatę i jego siostrę, jak jeszcze byli dziećmi. Ale do rzeczy. Babcia opowiadała mi sytuację, że gdy jechali autobusem, pewna pani poprosiła o przymknięcie okna, bo wiało na jej małe dziecko. Dwóch mołodzieniaszków zwyzywało ją od najgorszych. Dziadek podszedł strzasnął ich dwóch głowami poczym wyrzucił przez drzwi.

    Chciałbym być jak dziadek... :)

    pokaż komentarz
    givdaf
  • takelbery -8  

    patrząc z boku na Twojego dziadka pomyślałbym że jest nienormalny i nieobliczalny :|

    pokaż komentarz
    takelbery
  • Elaviart 0  

    "Dziadek podszedł strzasnął ich dwóch głowami poczym wyrzucił przez drzwi."

    Fajny ten Twój dwugłowy dziadek ;)

    pokaż komentarz
    Elaviart
  • sratutatu +1  

    myślę, że znieczulica, niestety, jest wszędzie. nie tylko w Łodzi. A swoją drogą, ostatnio ojciec wstawił się za bitym chłopaczkiem i dostał gazem po oczach - od napasatników. Ludzie sie chyba boją. ale z drugiej strony wyciagniecie telefonu i zadzwonienie na policje, przeciez nie kosztuje..lub podejscie do kierowcy i zgłoszenie faktu (sama-mimo,że kobieta, zgłosiłam kierowcy bójke w autobusie i ten pojechał na policje, fakt, ze bandzior wyłamał drzwi i uciekł, ale i tak nie mozna pozostawać objętnym)

    pokaż komentarz
    sratutatu
  • kepak +1  

    Akurat mieszkam tu blisko. Mamy tu gimnazjum i zsp blisko (na ul. Królewskiej). Generalnie chodzi tam same dresiarstwo i ja sam się ciesze ,że poszedłem do trochę lepszej szkoły. Gdyby nie ta szkoła to było by o wiele spokojniej.

    pokaż komentarz
    kepak
  • marw +16  

    Dlaczego od razu Polska znieczulica? Jak dla mnie to normalne zachowanie w przypadku nierównych szans. Jaki normalny, bezbronny człowiek będzie miał szansę z grupą chuliganów? Broni przecież mieć nie można, używać tym bardziej, a jak zacznie się zgrywać bohatera to może się okazać, że bandzior wyciągnie bagnet (chyba wolno mieć przy sobie "nóż" o ostrzu nie dłuższym niż 10cm), bo on przepisami prawa specjalnie się nie przejmuje.

    pokaż komentarz
    marw
  • Pantokrator +1  

    marw - w Polsce bronią jest kastet, nunczako, kusza o naciągu powyżej 24 kilogramów, pałka teleskopowa, ale nie nóż. Możesz ze sobą nosić miecz, szablę, rapier, 10 bagnetów i nic ci za to nie grozi. Więc w sumie sensownym wydaje się, by wróciły stare szlacheckie zwyczaje chodzenia z szablą przy boku (pod warunkiem niekaralności i paru innych pierdół). Dresiki i tak zamiast na fechtunek zapisałyby się na siłkę, a obywatel spokojnie by się obronił ;p

    pokaż komentarz
    Pantokrator
  • tbhthelolmaker 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    tbhthelolmaker
  • marw +14  

    Dzięki za sprostowanie, rzeczywiści, macie racje. Moje informacje pochodziły z jakiś zamierzchłych czasów ;)

    Więc w sumie sensownym wydaje się, by wróciły stare szlacheckie zwyczaje chodzenia z szablą przy boku
    Fajny pomysł, jednak trochę niepraktyczny. Pozostaje chyba kupić sobie nóż myśliwski i w razie czego pokazać bandziorom.

    Jest lepiej niż myślałem, chyba prawo w Polsce zmienia się powolutku na lepsze. Trochę chyba jeszcze czekać z sądami. Kiedyś był przypadek skazania kobiety, która broniła się nożem przed włamywaczem, została skazana bo miała dłuższy nóż :|

    W niektórych stanach USA jest inaczej z dostępem do broni, a i sądy potrafią uniewinnić człowieka który zastrzelił w nocy policjantów na swojej posesji bo myślał że to bandyci (a policjanci nie mieli nakazu).

    pokaż komentarz
    marw
  • happier +9  

    Ostatnio miałem nieszczęście uczestniczyć w takich sytuacjach.

    Wracałem z rynku, godzina 23 po dwóch browarach, grzecznie czekam przed kebabem i koło mnie przechodzą 4 dziewczyny, nagle jedna z nich - hej, ja Ciebie chyba znam (nie znałem jej :) ), - więc ja odpowiedziałem - chyba nie, chciałem powiedzieć coś jeszcze gdy otrzymałem cios w tył głowy, i ktoś próbował mnie kopnąć, odwróciłem się i naprzeciwko mnie stała grupka 4 kolesi, baaardzo bojowo nastawionych do mnie. I stwierdzili że zaczną mnie bić. Byli dość pijani, było ich 3, powiedziałem że nie chce się bić, chce iść do domu, i przecież nic im nie zrobiłem. (a bić się nie lubię/nie potrafię/wolę uniknąć, generalnie zawsze się boję że kogoś źle uderzę/zrobię coś złego w ferworze/ktoś upadnie na skroń itd..., zbyt dużo adrenaliny i potem będę żałował)
    Dziewczyny jakoś próbowały ich uspokoić, ale chyba adrenalina im bardzo podskoczyła i chcieli pokazać jakimi odważnymi samcami są. No więc gotowi do walki, jeszcze dzieczyny próbują odciągnąć ich, ale jakoś tak średnio skutecznie (może też chciały by misio pokazał muskuły). Także zostałem popchnięty i złapany za koszulkę. Miałem farta, że koledzy wychodzili z kebaba i było ich 3, podeszli zapytali co się dzieje. Jeden ten chyba najbardziej pijany stwierdził że dzieje się to że dostane wpier... Chyba tylko on nie zauważył przewagi liczebnej, bo reszta dała się przekonać dziewczynom i przewadze.. i złapała gościa i zaczęli przepraszać że są pijani :) (ten pijany jeszcze próbował się wyrwać, ale chyba tylko tak pokazowo) i na tym się skończyło.
    Ale miałem farta, i tyle.

    Z takich historyjek to pamiętam w 2 klasie podstawówki, wracałem do domu i stał koleś z liceum i kazał mi oddać pieniądze, jako że nic nie miałem to sie zdenerwował, zaoferowałem mu kanapkę :) bo coś innego chciał, ale nie lubił serka topionego :) (jak sobie to przypomnę dzisiaj to strasznie absurdalna sytuacja :D ), no jak wróciłem do domu, powiedziałem to mamie, poszedłem na miejsce zbrodni z mamą i powiedziałem o ten! i pokazałem (bo wciąż tam stał) i wtedy uciekł, byłem przerażony i apropo znieczulicy kioskarka która mnie "znała" kupowałem tam większość rzeczy (komiksy , karty do koszykówki, itd...) widziała wszystko i nie pomogła :(

    pokaż komentarz
    happier
  • b4rt3k -3  

    mogles sie z nimi podzielic kebabem, pewnie o to chodzilo :)

    pokaż komentarz
    b4rt3k
  • lesio_knz +53  

    Odnosząc się do twojego komentarza pozwolę sobie zacytować marszałka Piłsudskiego...

    '' Naród wspaniały, tylko ludzie k$!#y ''

    pokaż komentarz
    lesio_knz
  • ak0nia +53  

    poprawiam: "Naród dobry, tylko ludzie ch##e."

    pokaż komentarz
    ak0nia
  • vaultboy +19  

    A mnie najbardziej wk%!$iają teksty w typu "znieczulica" jakby ich autorzy nie wiedzieli co to oznaczy. Jakby nie znali słowa "strach". Nie mówię, że znieczulica w ogóle nie istnieje ale degeneracja i "zbandycenie" młodych ludzi jest coraz większe. I co z tego, że autobus był pełny. Kto w tym autobusie był? Emeryci, renciści, matki z dziećmi, jeszcze młodsi? Akurat tych odważnych wykopowiczów nie było.

    pokaż komentarz
    vaultboy
  • takelbery +27  

    wszyscy odważni byli na wykopie w tym czasie :)

    pokaż komentarz
    takelbery
  • northrop +19  

    Powszechnie wiadomo, że gdyby to był autobus jadący na wykoparty to wszyscy obecni rzuciliby się na agresorów. Oczywiście po chwili zjawiłaby się uczynna policja więc kierowca wróciłby za kółko i zatrzymał pojazd. Po zakuciu bandytów w kajdanki zostaliby zaprowadzeni przed sprawiedliwy sąd, dostali surowy wyrok, dokonali rachunku sumienia i na zawsze zmienili postępowanie a w tym czasie autobus z wykopowiczami wzniósłby się w powietrze i poleciał na koniec tęczy gdzie karzeł trzyma garniec ze złotem i dziewczynami.

    pokaż komentarz
    northrop
  • takelbery +3  

    a gazety by pisały że pierwszy zareagował pan Marian W. lat 48 z zawodu operator koparki, który jest wielkim fanem popularnego serwisu internetowego.

    pokaż komentarz
    takelbery
  • dodamtylko1znalezisko -7  

    northrop: Wykop party już było. Jest nawet fotorelacja w necie: http://img195.imageshack.us/img195/7817/tripletsn.jpg

    pokaż komentarz
    dodamtylko1znalezisko
  • CHORYzNIENAWISCI +2  

    Chachacha, kapitalne! :D

    pokaż komentarz
    CHORYzNIENAWISCI
  • kellerman +6  

    taaa a jak ktos powiesi kurtke na haczyku na rolete to zaraz kierowca widzi

    pokaż komentarz
    kellerman
  • Jacolex +23  

    Zakopali:
    j0tj0t87: spam
    LOL

    pokaż komentarz
    Jacolex
  • splitt +8  

    Oczywiście kowboje klawiatury z wykopu by zrobili akcje jak chuck norris.

    pokaż komentarz
    splitt
  • givdaf +5  

    oczywiście.

    pokaż komentarz
    givdaf
  • mikolajeq +2  

    trzeba znaleźć najwyższą sosnę i tam powiesić zwyrodnialca

    pokaż komentarz
    mikolajeq
  • Yunneck +4  

    powieś radośnie dresa na sośnie

    pokaż komentarz
    Yunneck
  • takelbery +16  

    Przepuśćcie to przez HDR i wmawiajcie dalej jaka Łódź jest idealna :)

    To jest cały obraz Łodzi. Umiesz liczyć to licz na siebie. Swoją drogą pozwałbym za to MPK do sądu, że kierowca nic nie zrobił. Nie wezwał pomocy i pozwolił uciec sprawcom. Nie wierze w to że nie widział co się dzieje, w całym autobusie jest system luster ustawionych tak że widać z miejsca kierowcy co się dzieje.

    pokaż komentarz
    takelbery
  • detokstyle +29  

    Sugerujesz, że mieszkańcy innych miast dzielnie stanęliby w obronie nastolatka? Nie wiem dlaczego zbierasz plusy za jechanie na Łódź, bo to nie miejsce zamieszkania, nie miasto wpływa na naturę ludzką, a sumienie i odwaga, której zabrakło ludziom w tym, jak i w tych przypadkach:
    http://www.wykop.pl/ramka/255174/napad-i-pobicie-19-latka
    http://www.wykop.pl/link/211099/ile-jeszcze-sie-ku-pytam-zanim-ludzie-zaczna-reagowac
    http://www.wykop.pl/link/94471/bija-cie-w-autobusie-w-polsce-nikt-ci-nie-pomoze
    Wystarczy? Wierz mi, że wszędzie niestety tak jest, trzeba tylko wyjść troszkę na ulicę i popatrzeć, a nie siedzieć i czerpać informacje z netu przerabiając je na potrzeby sztucznej "wojny miast".

    pokaż komentarz
    detokstyle
  • Dynamiczny_Edek +19  

    Ba, ten System Luster jest dość Skomplikowany.

    pokaż komentarz
    Dynamiczny_Edek
  • takelbery -4  

    detokstyle, tylko że ja mieszam w Łodzi już baaardzo długo i znam ją bardzo dobrze ...

    pokaż komentarz
    takelbery
  • detokstyle +3  

    @takelbery, wierzę, nie atakuję Cię, nie oskarżam. Po prostu Twa wypowiedź jakby wskazywała na to, że po przekroczeniu granic tego miasta nagle w ludzi wstępuje demon i znieczulica, a np w takiej Wwa czy Krk to spokój i cisza jak makiem zasiał.
    Też mieszkam w Łodzi na niestety jednej z najgorszej ulic [rzekomo], wiele widziałem, ale naprawdę nic innego czego nie widziałbym w każdym innym mieście czy choćby w codziennym wydaniu wiadomości będących coraz częściej kroniką kryminalną. Zarówno tu znajdują się normalni pomocni ludzie, jak i gdzieś indziej psychole dla których ludzkie życie nie ma znaczenia.
    Pozdrawiam

    pokaż komentarz
    detokstyle
  • realista1 +5  

    Tak, kierowca nie ma nic innego do roboty tylko patrzy ciągle w ten skomplikowany system luster. Jak ma dłuższą prostą przed sobą to załącza autopilota i robi obchód po zatłoczonym autobusie.

    pokaż komentarz
    realista1
  • czlapka +19  

    może i MPK jest chu****,może i mam farta bo nie umiem się bić,jestem wątłej budowy, wracałem nocnymi MPK dziesiątki razy z klubów czy skądś , i nigdy nic mi się nie stało, dlatego z MOJEGO pkt. widzenia Łódź jest bezpieczna(dobra wiem,miałem a farta,ale tak naprawdę w każdym mieście można w nocy dostać wpier*** więc nie gadaj głuport)

    pokaż komentarz
    czlapka
  • takelbery -3  

    realista1, to właśnie kierowca jest odpowiedzialny za to co się dzieje w autobusie i nie gadaj głupot że nie ma czasu spojrzeć. Musi patrzeć chociażby przy zamykaniu drzwi poza tym kątem oka zawsze coś zauważy.

    pokaż komentarz
    takelbery
  • detokstyle -2  

    http://forumprawne.org/prawo-karne/21277-brak-reakcji-na-pobicie.html tutaj co do dyskusji o zachowaniu kierowcy, jedyny problem jest taki, ze może powiedzieć, że nic nie widział i był skupiony na jeździe [co też mnie by nie dziwiło], ale powinien chyba zatrzymać autobus na przystanku i jakkolwiek zareagować. Najdziwniejsze jest w całej sytuacji, jak ktos napisał wyżej, że "kierowca nic nie widział" ale może policji podać rysopis sprawców.... WTF?!?!

    pokaż komentarz
    detokstyle
  • realista1 +6  

    Weźcie wy ludzie się ogarnijcie ! To my jesteśmy odpowiedzialni, to my mamy pomagać tym, którym dziej się krzywda.

    Narzekacie na znieczulicę - a sami piszecie "to kierowca powinien" "to Policja powinna" "to straż miejska". Najlepiej włożyć łapki do kieszeni, w uszy słuchawki i patrzeć na wyjątkowo ciekawy w tym momencie widok za oknem. A to, że kogoś leją? TO NIE MOJA SPRAWA.

    To chyba gimnazjaliści wnoszą taką modę - winni wszyscy - instruktor, nauczyciel, rodzic, policjant, kierowca, TYLKO NIE JA! JA BYŁEM WYCHOWYWANY BEZSTRESOWO I MOGĘ WSZYSTKO.

    Pomyśl - jedziesz długim autobusem, po ruchliwej drodze, masz 30 pasażerów. W jaki sposób możesz mieć kontrolę nad tym co się dzieje?
    Ja jak jadę osobówką to nie zawsze widzę co robią pasażerowie z tyłu.

    pokaż komentarz
    realista1
  • detokstyle -1  

    @up calkowicie sie z Toba zgadzam, tylko wiesz, każdy odpowiada za siebie. Ja zrobiłbym cokolwiek gdybym był wtedy na miejscu. Jednak to nie zwalnia z posiadania moralności i dlatego piętnowane jest zarówno samo pobicie jak i brak niesienia pomocy przez świadków.

    pokaż komentarz
    detokstyle
  • realista1 +3  

    Ja w takiej sytuacji nie byłem, ale myślę, że gdybym był to próbowałbym zagadać do kilku innych facetów - samemu trochę strach, ale w kilku coś można zdziałać. Problemem jest brak solidarności.

    pokaż komentarz
    realista1
  • detokstyle 0  

    dokładnie, ludzie nie boją się zwyzywać kogoś za byle drobnostkę, a wstydzą chyba poprosić kogoś o pomoc w takiej sytuacji. Przecież nie mówmy, że każdy by podszedł do większej grupy [choć i takie osoby są i z pozytywnym wynikiem zapewne nawet taki "samotny rajd" by się skończył]. Ale tak jak mówisz, zwołać kilka osób, przekazać informację kierowcy, zrobić cokolwiek. Ale czuje, że im więcej osób tym każdy zrzuca z siebie tą odpowiedzialność za niesienie pomocy za innych i cieszy się, że to nie jego spotkało patrząc w szybę.

    pokaż komentarz
    detokstyle
  • Ryu +2  

    @detokstyle
    Potwierdzam. Mieszkam w Zgierzu i wszystko co złe dzieje się po waszej stronie granicy ;)

    A tak poważnie to słów mi brakuje na takich ludzi jak ci pasażerowie. Teraz oczywiście wszyscy będą bardzo dokładnie opisywać zdarzenie, a tak na prawdę wystarczyło tak niewiele by chłopakowi pomóc. Ktoś mógł nawet blefować i powiedzieć, że zadzwonił na policje to kolesie od razu by uciekli.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • zbinx -2  

    Ja jak jadę w nocy autobusem albo tramwajem to siadam zaraz za kierowcą/motorniczym z przodu , żeby w razie czego k.u.t.a.s nie mówił potem że nic nie widział.

    pokaż komentarz
    zbinx
  • takelbery +3  

    na zderzaku mu usiądź jeszcze :) ale koniecznie tym z przodu :)

    pokaż komentarz
    takelbery
  • kawiusz +4  

    zbinx:
    siadasz w strefie zgniotu, jeśli np. jedziesz tramwajem 105N (sporo w każdym mieście w POlsce) to jeśli motorniczy zaśpi i nie wyhamuje szafka elektryczna miażdży ci miednicę.

    pokaż komentarz
    kawiusz
  • zbinx -2  

    takelbery@
    Nie bądź taki mądry bo kociej mordy dostaniesz :)

    pokaż komentarz
    zbinx
  • realista1 +5  

    Mentalność gówniarza - nazywasz kierowcę k!#%%em, a jak pełno w gaciach masz to: "Panie KIerowco, pomocyyy!" .

    pokaż komentarz
    realista1
  • zbinx -7  

    kawiusz:
    to od teraz zawsze będę siadał z przodu ale z boku ;)

    pokaż komentarz
    zbinx
  • takelbery +5  

    kawiusz, mogłeś napisać jeszcze że najgorsze w przypadku tramwaii są zderzenia czołowe :D

    pokaż komentarz
    takelbery
  • zbinx -7  

    realista1:
    k####em nazywam kierowców takich jak ten opisany w tym wydarzeniu, a nie tych od których w krytycznych sytuacjach potrzebuję pomocy a oni mi tej pomocy udzielą.

    BTW. Mentalność gówniarza - wszczynać flejma bez zrozumienia komentarza oponenta.

    pokaż komentarz
    zbinx
  • realista1 +2  

    Mentalnośc hipokryty - wszyscy kierowcy to k#%%#y. Ci co udzielą mi pomocy są okej. Ja pomocy nie udzielam żadnemy , bo wszyscy kierowcy to k#%%#y.

    Poza tym myślcie troszkę - niedawno kierowca gdzieś był pobity przez meneli. Kierowcom też zależy na tym, żeby tępić takich dresów. Gdyby widział to dlaczego miałby nie wezwać pomocy.
    Prawdopodobnie odpowiada też za uszkodzenia w autobusie, więc raczej zależy mu na spokoju.

    pokaż komentarz
    realista1
  • haxxx +4  

    @takelbery

    miałeś na myśli w przypadku tramwajów ?

    pokaż komentarz
    haxxx
  • takelbery +2  

    haxxx, aż sprawdziłem :)

    Poprawne formy gramatyczne to:
    tramwaj - D lm: tramwai lub tramwajów

    więc w sumie napisałem tylko o jedno i za dużo :D

    pokaż komentarz
    takelbery
  • adam006 -1  

    Nie zapominaj, że jesteś w Łodzi. A widzę, że wciąż zapominasz, że zdaje ci się, iż prowadzisz interes wpośród cywilizowanych ludzi środkowej Europy. Łódź to las, to puszcza – masz mocne pazury, to idź śmiało i bezwzględnie duś bliźnich, bo inaczej oni cię zduszą, wysysają i wyplują z siebie.

    pokaż komentarz
    adam006
  • mYookus -1  

    "Szczecin to las, to puszcza – masz mocne pazury, to idź śmiało i bezwzględnie duś bliźnich, bo inaczej oni cię zduszą, wysysają i wyplują" ...Wpisujcie miasta! ;]

    pokaż komentarz
    mYookus
  • pacc9 0  

    Na wykopie widze wszyscy by sie wstawili,szkoda ze w realu krucho

    pokaż komentarz
    pacc9
  • byczys +2  

    Poczytaj komentarze wyżej.

    pokaż komentarz
    byczys
  • lavix 0  

    oto Polska właśnie. normalni wyemigrowali i pozostała hołota hehe ;)

    pokaż komentarz
    lavix
  • b4rt3k 0  

    ludzie sie boja o wlasna dupe
    pamietam jak ja wracalem z domu do wawy 2 lata temu w sylwestra, z pks dworzec stadion wsiadlem w tramwaj caly obladowany rzeczami(duza torba na kolkach, plecak, torba z laptopem, jednym slowem ani tu uciekac ani walczyc;p), godzina kolo 19 gosc jeden podszedl i zaczal cos mruczec, ze bylo glosno i nie slyszalem to powiedzialem zeby glosniej mowil, wreszcie cos zrozumialem ze chce kase to powiedzialem glosno ze mu nie dam zadnych pieniedzy, zdenerwowal sie, zaczal straszyc kolegami na dworcu centralnym, powiedzialem ze dzwonie na policje, jeszcze bardziej sie zdenerwowal no i w tym czasie jak rozmawialem z dyspozytka(ktora pytala o jakis nr tramwaju ktory jest na tabliczce przy motorniczym, wtf?) to sie ulotnil, i jego kolega tez ktory byl na tylach ;D jakies zule ok.20-23lata pewnie chcieli miec darmowego sylwestra
    i co najwazniejsze-jak byla ta cala akcja ZADEN z pasazerow sie nie odezwal, a bylo sporo ludzi, dopiero jak goscie sie ulotnili to jakas babcia z dziadkiem oznajmili ze sobie poszli, o k!!%a dzieki za taka pomoc ;D
    jedynie pomocna byla dyspozytorka bo skierowala jakas ekipe na pobliski przystanek, tyle ze kazala mi sie do nich zglosic(WTF?), tak czy inaczej chociaz zadzwonila ponownie jak juz bylem w metrze i spytalaczy potrzebuje pomocy...

    pokaż komentarz
    b4rt3k
  • mpivo 0  

    powiem tak - ŁÓDŹ.

    Jeśli kogoś zainteresował temat polecam np jeszcze ten artykuł:
    http://www.wykop.pl/link/247070/krwawy-rajd-bandytow-lodzkimi-ulicami

    pokaż komentarz
    mpivo
  • PanKerry 0  

    patologi nie brakuje w polsce, malo tego jest coraz wiecej... bieda sprawia ze mamy taka sytuacje jak jest, a mentalnosci polskiej ludnosci nie zmienimy, tak sie bedzie dziac i jedynym sposobem na to jest polski rzad, ktory moze zapewnic lepsze zycie, ale nic nie robi w tym kierunku.

    eh za czesto mi sie zdarza zalamywac rece jak patrze na ta mloda patologie co rosnie i az sie boje pomyslec co z tego pozniej bedzie.

    pokaż komentarz
    PanKerry
  • aki999 0  

    I tak będzie dalej, będą kolejne przypadki, dopóki nie uderzymy się w głowę i nie weźmiemy do działania. Dzisiaj przestępców się "szanuje", jak go uderzysz to sprawdza się czy nie przekroczyłeś obrony koniecznej. Sprawdza się czy ma dobrze we więzieniu, czy nie jest głodny, chory itp.

    A może czas powiedzieć dosyć - wróćmy do starych sprawdzonych metod - więzienie o chlebie i wodzie, publiczna chłosta, kary cielesne, kara śmierci. Jak się ktoś nie może przystosować do normalnego społeczeństwa to dlaczego mamy być pobłażliwi? Niech poczuje jak smakuje sprawiedliwość.

    pokaż komentarz
    aki999
  • 4iv -3  

    http://www.maxior.pl/film/80275/Jeden_na_czterech
    Nie moglem znalezc lepszego linku.
    Gosc to Mike Vallely, skater z tego co wiem :]

    http://www.youtube.com/watch?v=rlb1Avo3bXI
    Tutaj dluzsza wersja z komentarzami.

    pokaż komentarz
    4iv
  • komornikpl -3  

    Lepiej nie pomagać, bo jak zrobisz coś napastnikowi, chociażby przez przypadek, to odpowiesz za to przed sądem. Takie mamy prawo, więc lepiej nie ryzykować zmarnowania własnego życia.

    pokaż komentarz
    komornikpl
  • Ryu -1  

    A wiesz to stąd, że......? Fajnie tak rozsiewać głupoty niepotwierdzone faktami. De iure masz prawo sie bronić wszelkimi możliwymi metodami. De facto jest trochę gorzej, ale nie tak jak tutaj tragizujesz.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • WojciechW 0  

    De iure masz prawo sie bronić wszelkimi możliwymi metodami ...ale jeżeli nie bronisz siebie, tylko kogoś, to w świetle prawa przyłączasz się do bójki, stajesz się napastnikiem. A nawet jeżeli bronisz siebie, to możesz to robić tylko metodami nie przekraczającymi tych, których użył napastnik. W praktyce, jeżeli jesteś drobną kobietą i użyjesz scyzoryka w obronie przed dwumetrowym mięśniakiem, który rzuci się na ciebie z pięściami, to nie tylko przekraczasz granice obrony koniecznej (nóż przeciwko nieuzbrojonej osobie), ale odpowiesz na użycie niebezpiecznego narzędzia, jakim jest scyzoryk (posiada ukryte ostrze = jest niebezpiecznym narzędziem. Nie to co taki 30cm nóż kuchenny.).

    pokaż komentarz
    WojciechW
  • takelbery +23  

    czytając komentarze na wykopie dopiero dotarło do mnie jaki syf niektórzy muszą mieć że im się SHIFT na klawiaturze przykleja :/ i wyskakuja 2 duże znaki :D

    pokaż komentarz
    takelbery
  • Scandalous +2  

    spier**laj koleś z tymi wyolbrzymionymi -PO na forum onetu, ok ? Właśnie takie pajace jak Ty tam ciągle takie rzeczy wypisują. O czym by nie był artykuł to zawsze się znajdzie matoł piszący w każdym słowie -PO(żeby się poprawni nie czepiali to w każdym słowie w którym występuje literka -o po literce -p.)

    pokaż komentarz
    Scandalous
  • masloabsolutne -8  

    leee...nie umial sie gowniarz obronic...ja, jak czulem, ze sie kleja klopoty, to albo omijalem, albo jak nie bylo wyjscia napieprzalem ile wlezie i gdzie popadnie gola reka albo co mi pod reke naszlo...grunt to robic tak, zeby napastnik nie mial szans nawet sie ruszyc. Pamietajcie, ze zawzietosc jest podstawa, a swoja droga rzgowska - stawy jana...chodzac tam trzeba byc przygotowanym, by kogos polamac...jak zabijecie/uszkodzicie takiego delikwenta, to wtedy o ile bedziecie odpowiadac, to napewno bedzie ujete w ramach obrony wlasnej, koniecznej.

    pokaż komentarz
    masloabsolutne
  • cp_ 0  

    Takie zachowanie ludzi ma swoją naukową nazwę. Kiedyś byl o tym wykop(www.wykop.pl/link/110484/efekt-widza), ale nie najważniejsze jest jak jest, a co zrobić by to zmienić. Ciekawy tekst o temacie :
    http://www.psychika.eu/efekt-widza-czyli-rozproszenie-odpowiedzialnosci-w-tlumie/

    pokaż komentarz
    cp_
  • amz 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    amz
  • SHARKI +4  

    gówno im zrobią
    i taka jest prawda

    a gdyby ktoś inny się odezwał to sam by oberwał

    nawet gdyby znalazł się odważny i pchną nożem któregoś ze sk%%#ieli to by go zamknęli i musiałby łajzie odszkodowanie wypłacić

    pokaż komentarz
    SHARKI
  • Black_Jack +1  

    Jakby się jeden odezwał to i drugi i trzeci by się znalazł, ale zawsze tego pierwszego brakuje...

    pokaż komentarz
    Black_Jack
  • Pokywww +2  

    Wszyscy straszne wielkie kozaki z was na wykopie, "ja bym im to i to zrobił". A jak przyjdzie taka sytuacja w realu to 99% (1% to Ci którzy naprawdę by coś zrobili, przypakowani kolesie i może Ci którzy po przeczytaniu tego wykopu zmienili zdanie) ludzi nie zareaguje. Nie wiem zróbcie jakiś wykop w jaki sposób można zareagować w takiej sytuacji, jak spłoszyć takich d!$!$i. Bo póki co nic się nie zmieniło.

    pokaż komentarz
    Pokywww
  • masloabsolutne -5  

    nigdy nie wiesz, kto jest po drugiej stronie...jezeli ten typek, co go dojechali w autobusie jest tym na zdjeciu, to sie nie dziwie, ze nie potrafil sie obronic...po nim odrazu widac, ze WoW itp gry go wciagnely...jak mialem 16 lat to juz mialem doswiadczenie w sztukach walki i zadnych psychicznych oporow przed przekopaniem agresora. Wystarcza checi ruszenia dupy z przed komputera i zapisania sie na treningi. Co do ludzi nie reagujacych...nikt ci za darmo nie pomoze bo to sie czlowiekowi nie kalkuluje

    pokaż komentarz
    masloabsolutne
  • tlusk +6  

    To my stanowimy prawo i ono jest dla nas. Dlatego ja jestem za karami cielesnymi, bo resocjalizacja NIE daje rezultatów. Takim gnojom powinno się zafundować to samo x5.

    pokaż komentarz
    tlusk
  • dodamtylko1znalezisko -2  

    Łódź - dzieci w beczkach kontra pavulon

    pokaż komentarz
    dodamtylko1znalezisko
  • oHi +6  

    new1 radze nauczyc sie czytać,
    wybrali go tak sobie na ofiare bo wydawał się frajerem i taka jest prawda,
    ps. taak to na pewno jest Jego wina że jest niepełnosprawny..
    należało mu się za to taa..

    pokaż komentarz
    oHi
  • rastajamal +6  

    No tak, niepełnosprawny 16-latek pewnie wcześniej pobił tych dwóch 20-latków. Sam bym na to nie wpadł.

    pokaż komentarz
    rastajamal
  • Polsilver +19  

    ehhh dobra a teraz pytanie do tych co to wykopali. Czy bylibyście w stanie ruszyć dupe w razie takiego przypadku który działby się na waszych oczach? Wydaje mi się że nie bo Polacy to jedna wileka banda ch%%ów pop!!##!#eńców egoistów nieudaczników i innego typu pedalstwa. Umiemy sobie pomagać tylko wtedy gdy mamy z tego jakiś biznes najlepiej kase oooo tak za kase to Polacy są zdolni do wszytkiego Nawet podczas wojny pomagaliśm,y se wzajemnie bo mieliśmy wspólny biznes i pomiędzy jakieś inne biznesiki ... No i co poradzisz sam do was należe i tak szczerze to ni w k!!!e bym dupy nie ruszył żeby mu pomóc BO CO DO Ch%%A ON MNIE k!!!A OBCHODZI? Tak na podsumowanie to by wam sie k!!!a WOJNA przydała ja kiedyś mówił mój dziadek.

    pokaż komentarz
    Polsilver
  • takelbery -4  

    + za szczerość :D

    pokaż komentarz
    takelbery
  • amz 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    amz
  • enemydown +2  

    a ja bym zrobił, nieraz broniłem dziewczyn przed menelami w moim mieście itp. najbardziej lubię jak zaczepiają rumini, jak tylko zobaczą że jednak jesteś chętny do bicia się to sp%!%!#%ają jak widzą...

    pokaż komentarz
    enemydown
  • DetektywMacTaylor +21  

    To zależy kogo by bili, tam gdzie mieszkam znam z twarzy i zachowań wiele osób. Część to idioci, dresy, i inni idioci i na pewno bym ich nie bronił.

    Jest jeszcze inna sytuacja, gdzieś w 90 latach siedzieliśmy sobie w ogrodzie koło domu, jechał samochód i w drodze facet wypchnął kobietę (dość młodą), zatrzymał się i ją prał po ryju i wtedy mój dziadek wziął wyciągnął faceta za ryj i przez przypadek chyba potargał mu ubranie, chciał nawet wezwać policję, ale baba nagle wsiadła do samochodu i udawała, że nic się nie stało, dziadek kazał im wyp#%#!!%ać to pojechali.

    Za kilka dni okazało się, że zgłosili to na policję i ta kobieta tak nakłamała, że dramat.

    I dlatego właśnie zależy od sytuacji czy bym zareagował, gdyby to byłą jakiś łysol w kapturze to p$##!%%ę bo pewnie narobił dziadostwa to odpłaca obitym ryjem. Miałem znajomego który się obronił, został zaatakowany nożem, wykręcił dresowi ręce i wp$##!%%ił nóż w rękę (przypadkiem), nieduża rana ale wiecie kto miał przej!%ane? No przecież nie złodziej! A znajomego nawet ze szkoły wyj!%ali.

    pokaż komentarz
    DetektywMacTaylor
  • KaloryfeR +11  

    W sytuacji gdy kogoś tłuką a ty jesteś sam to wiadomo że nic nie zrobisz, najwyżej po cichu wezwać policję. Ale w pełnym autobusie? Nie rozumiem tego. Raz z kolegą stojąc na światłach zauważyliśmy kolesia który wyraźnie straszył jedną dziewczynę na chodniku. Gdy zaświeciło się zielone, podjechaliśmy a gość od razu uciekł.
    No ale niestety kiedyś gdy byłem młodszy to zaczepił nas wielki pijany drech na środku ulicy, masa ludzi przechodziła ale nikt nie pomyślał o zwróceniu uwagi. Tak więc komentarz Polsilvera to czysta brutalna prawda.

    pokaż komentarz
    KaloryfeR
  • amz 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    amz
  • XpedobearX +1  

    a na tego największego?

    pokaż komentarz
    XpedobearX
  • DeBill +5  

    Jak byłem małym dzieciakiem, to pogryzł mnie pies. Od tego czasu noszę przy sobie gaz pieprzowy. Jeśli w autobusie widziałbym podobne zajście a bałbym się bezpośredniego kontaktu, to rozpyliłbym trochę gazu w powietrzu. Efekt uboczny taki, że cały autobus by kaszlał i płakał, ale zysk - bandyci również.
    Taki gaz to prawdziwe k$!!%$!o... kosztuje grosze, a jak pojedziesz komuś po twarzy to leży i kwiczy pół godziny. Jest czas, żeby spokojnie zbutować agresora.

    Sytuacja z życia wzięta: Supermarket, ja stoję w kolejce, kac jak sk$%#ysyn. Jakiś cwaniaczek widzi, że ledwo stoję, to się pakuje przede mną z kilkoma piwami. W kolejce za mną z 10 osób. Popatrzyłem na niego, on na mnie z głupim uśmieszkiem i pyta, czy mam jakiś problem. Ja mówię do pani kasjerki, żeby mi to skasowała i zapakowała zakupy oraz poczekała kilka minut, a ja poczekam na 'kolegę sympatycznego' na zewnątrz. Minęło kilka chwil, koleś wychodzi, ja mu gazem po mordzie, koleś leży i kwiczy. Wróciłem po zakupy, wychodzę, a tam jakaś stara babcia torebką okłada cwaniaczka (okazało się, że stała w kolejce za mną :D ).

    pokaż komentarz
    DeBill
  • piotrex0100 0  

    @Polsilver: MASZ RACJĘ

    pokaż komentarz
    piotrex0100
  • takelbery +11  

    on by zarejestrował całe zdarzenie :D

    pokaż komentarz
    takelbery
  • KellyRulez +36  

    I umieścił na wykopie z chwytliwym tytułem. A później wcierając sobie kromkę masła w klatkę piersiową i patrząc na ilość plusów swojego znaleziska mówił: o k..wa jaki ja jestem poj...ny.

    pokaż komentarz
    KellyRulez
  • takelbery +50  

    wcierając sobie kromkę masła w klatkę piersiową .... i kto tutaj jest poj$!any ?? :|

    pokaż komentarz
    takelbery
  • Madras +95  

    To ja może wyjaśnię o co chodzi z tymi kromkami:

    Pewnemu rolnikowi żona robiła niesamowicie dobre kanapki, kiedy szedł robić na pole. Kanapki ze świeżego chlebka, ze świeżutkim serkiem, wędlinką, sałatką i innymi bajerami. Rolnik pewnego razu poszedł robić w pole, kanapki zostawił na kamieniu jak zawsze... Po kilku godzinach pracy, zmęczony podchodzi do kamienia skonsumować kanapki...a tu ich nie ma!
    Następnego dnia żona znowu zrobiła mu pyszne, jak zawsze, kanapeczki, rolnik poszedł robić w pole, aby po kilku godzinach pracy zauważyć, że znowu mu ktoś zawinął kanapeczki! Wk$!!ił się rolnik i postanowił, że następnego dnia będzie patrzył zaczajony za drzewem, jak kto mu podwędza kanapki! Jak pomyślał - tak zrobił. Zaczaił się i patrzy - a tu wielki orzeł nadlatuje i porywa jego drugie śniadanie! Rolnik biegnie za nim. Biegnie, patrzy, że orzeł leci do lasu - rolnik za nim! Orzeł siada miedzy drzewami, odpakowuje kanapki, wyciąga z nich zawartość, wyrzuca wędlinę, ser, sałatę i inne dodatki, bierze dwie kromki chleba, przykłada sobie do piersi i masując swoją klatkę piersiową woła głośno: "O k$!!a! Jaki ja jestem poj#!any!"

    pokaż komentarz
    Madras
  • kinlej +10  

    ależ on był poj%#any!

    pokaż komentarz
    kinlej
  • danielpoznan +14  

    Kromka masła? Za moich czasów to chleb jadło się w kromkach.

    pokaż komentarz
    danielpoznan
  • fabio +24  

    Jak obaj mieli po 20 lat i 170 wzrostu to były karakany a nie kanary :)

    pokaż komentarz
    fabio
  • oHi +4  

    mam nadzieje ze złapią tych cwaniaków którzy niepełnosprawnego w pojedynke bili..

    pokaż komentarz
    oHi
  • retsef +3  

    Niestety potwierdzam. Ja również mieszkam w m. Łodzi i wiele razy byłem bity w biały dzień. Tutaj całkiem 'normalne' jest to, że grupki oprychów zamiast na lekcje to idą sobie gdzies na miasto gdzie wyczekuja na ofiary. W moich czasach jeszcze nie bylo telefonow komorkowych wiec zabierali po prostu kase i zegarki - ja nigdy nie mialem zbyt duzo wiec zawsze obrywalem. Trudno tutaj cokolwiek zrobic bo ich jest od dwoch do pieciu, sa przygotowani, czasami ktorys ma ze soba noz z domu.

    Zdarzylo mi sie, ze wyskoczyla na mnie grupka kilku osob gdzie jeden mial siekiere. Jak tutaj sie bronic?

    Dodalem takze komentarz pod artykulem. Czasami zdarzalo sie i tak, ze udalo sie policji ustalic personalia napastnikow. Sprawa rozmywala sie po kosciach a i zdarzylo mi sie oberwac i potem. Albo byl kurator bez zdanej innej kary z czego sie po prostu smiali i przychodzili sie dalej odgrazac, albo wrecz policja nie robila nic bo niska szkodliwosc spoleczna. Najgorzej bylo jak mi cos ukradli ponizej 250zl (bo telefonow gsm jeszcze przed 2000 rokiem nie mialem) i zostalem tylko poturbowany. Podbite oko czy rozwalony nos nie jest dla policji powodem do pracy, bo nie bylem hospitalizowany przez 7 dni. Co gorsza to nie wymysl policji, bo policja nie tworzy prawa. Oni po prostu juz wiedzieli ze w tej sprawie nawet jak znajda sprawce to nic mu nikt nie zrobi. I tak bylo.

    Ale wracajac do tematu faktycznie znieczulica jest. Mozna byc pobitym na srodku osiedla, ludzie moga przechodzic obok jakby nic sie nie dzialo, taksiarze moga sobie obserwowac co sie dzieje. Nikt nic nie zrobi, nawet nie wezwie policji. Niestety taki kraj. Co zrobic? Najlepiej wyjechac na zachod. Tam takie sytuacje sa nie do pomyslenia. W Niemczech ostatnio zlapano jakiegos bandyte dlatego ze przyszedl pod bank przed otwarciem. Kogos to zdziwilo, wezwano policje wylegitymowano kolesia, byl poszukiwany. Ot tam po prostu to dziala.

    pokaż komentarz
    retsef
  • msn +3  

    Niestety nie potwierdzam. Ja również mieszkam w m. Łodzi i wiele razy byłem bity w biały dzień
    Hmm może czas się zastanowić czy przypadkiem sam nie prowokujesz takich sytuacji... ? Też mieszkam w Łodzi od urodzenia (w zasadzie mieszkałem jeszcze pare miesięcy temu) i w ciągu ostatnich 7-8 lat praktycznie ani razu nie doświadczyłem tzw. "krojenia"- ostatni raz miałem taką akcję chyba w wieku ok 13 lat wracając z kolegą ze szkoły. Wychodzę raczej w każdy weekend przy czym oczywiście nie fatyguję studenckiego budżetu na taksówki, więc zostają mi autobusy nocne, czasem opcja "z buta" jeśli noc jest odpowiednio ciepła a ja mam ochotę na 45-minutowy spacer przez miasto nocą. Nie przypominam sobie żebym miał kiedykolwiek problemy podczas takich eskapad. Dodam też że jestem raczej normalnej postury (może wzrost trochę ponad przeciętną ale bez przesady) i nie mam zgolonej głowy czy tatuaży na karku. Dlatego wydaje mi się że niektórzy po prostu lubią opowiadać w jakim to oni niebezpiecznym mieście mieszkają "prawdziwym polskim Harlemie" itp. Natomiast realia Łodzi wcale tak przerażające nie są - nie taki diabeł straszny jak go malują ;)

    pokaż komentarz
    msn
  • marw +15  

    Zdarzylo mi sie, ze wyskoczyla na mnie grupka kilku osob gdzie jeden mial siekiere. Jak tutaj sie bronic?
    Powoli odsłaniasz schowany pistolet, bandyci szybko przeliczają, że nie opłaca się ryzykować dla marnych kilkudziesięciu złotych i powoli się oddalają.

    Oczywiście będą tacy którzy będą się strzelać dla dla 50zł, ale i teraz są tacy co potrafią zatłuc człowieka za komórkę.

    To działa, można się o tym przekonać czytając statystyki o stanach w USA w których jest różny dostęp do broni:
    http://www.rtc.pl/~ff/weapon.html
    W stanie Nowym Jork jest absolutny zakaz posiadania broni [tak naprawdę - jedynie duże ograniczenia dotyczące jej noszenia i przyznawania zezwoleń - przyp. FF] - w Arizonie na obywatela wypada (oficjalnie kupionej) 2,5 sztuki; jednak to w Nowym Jorku stale są napady z bronią - nie w Arizonie, gdzie bandyci po prostu boją się przechodniów.

    pokaż komentarz
    marw
  • Ryu -1  

    @msn
    Nie wiem jak jest w innych miastach, ale w Łodzi i okolicach faktycznie łatwo dostać po ryju. Szczególnie na blokowiskach.... Chociaz w Zgierzu kiedyś uciekałem przed bandą gości rzucającą we mnie butelkami po piwie w samym centrum centrum.

    EDIT:
    Sprawa noszenia broni jest o tyle niepraktyczna, że jednak nawet jeżeli masz broń to i tak w wielu sytuacjach nie będziesz jej przy sobie miał.

    pokaż komentarz
    Ryu
  • piotrex0100 0  

    TAKA JEST MENTALNOŚĆ POLAKÓW. CZY WY MYŚLICIE ŻE NAS WSZYSCY LUBIĄ W EUROPIE .TOLERUJĄ BO ROBIMY TAM ZA GROSZE BIAŁE MURZYNY .

    pokaż komentarz
    piotrex0100

pokaż pozostałe komentarze (151)

Otodom.pl