W piwie i w denaturacie jest alkohol, jednak w innym stężeniu.
Marihuana i heroina/amfetamina/extasy jednak zawierają całkowicie odmienne substancje!
To jest dopiero kpina!
ogłupiając w ten sposób miliony
Do reportażu o sugestiach normalizacji prawa do posiadania broni palnej TVP używało np. najechania kamery na jakiegoś dziecka w sklepie z militariami przymierzającego się do kałasznikowa (wersji ASG?), co nijak się miało do możliwych rozwiązań prawnych.
Kolejny powód przeciwko abonamentowi za radio i telewizję.
Trudno jest zrozumieć na czym polega manipulacja w mediach. Bo na pierwszy rzut oka każdemu manipulacja kojarzy się mówieniem nieprawdy. Nic bardziej mylnego.
Można mówić prawdę (lub jej część) i jednocześnie budować opinię na jakiś temat i przekonywać do niej ludzi. Podam Wam konkretny przykład:
Radiowy serwis informacyjny, 2 minuta trwania (po wiadomościach politycznych) jest news o tym, że mieszkańcy zagrożonych powodzią terenów nie chcą się wyprowadzić ze swoich domów pomimo realnego zagrożenia powodzią (topniejący lód) Przytaczane są emocjonalne wypowiedzi mieszkańców w obronie swojego dobytku oraz stonowane argumenty służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo ludzi (straż, policja itp) I teraz co zrobić, aby przekonać ludzi żyjących na podobnych terenach (którzy z pewnością słuchają wiadomości radiowych), aby nie solidaryzowali się z ludźmi którzy nie chcą opuścić swoich domów?
Można wywlec jakiegoś eksperta który będzie prawił mądrości o tym jakie zagrożenie niesie ze sobą żywioł lub po prostu przytoczyć wypowiedź kogoś, kto wprost skrytykuje ludzi za ich decyzję mówiąc np. "ludzie, czy wy nie rozumiecie, że jesteście zagrożeni, że to woda, że ludzie giną, że się Wam zwierzęta potopią itd" Ekspert oraz krytyk swoimi argumentami odnieśliby skutek odmienny do oczekiwanego, bo nikt nie lubi kiedy ktoś go poucza lub oskarża o brak rozsądku.
Co wobec tego zrobić? To proste i trudne zarazem. Trzeba znaleźć taki sposób, aby podświadomie wywołać u odbiorców- nazwijmy ich targetem newsa (tych na którym nam zależy aby ich przekonać) zaniepokojenie. Najprostszą metodą jest pokazanie kogoś kto ucierpiał na skutek swojej lekkomyślności będąc kiedyś w podobnej sytuacji jak target (np. tak charakterystyczny dla polskich serwisów jakiś pan Stanisław z Sosnowca, lub Pani Kazimiera ze wsi Krowieniec Mały itp). Sposób dobry, ale trudno jest szybko znaleźć konkretny analogiczny przypadek kogoś tam, kto kiedyś tam miał taką a taką sytuację. Ten sam efekt może stworzyć news zawierający podobne emocje (zagrożenie, panika, niebezpieczeństwo). Tak więc nasz serwis informacyjny wygląda teraz następująco: 2 minuta- informacja o zagrożonych powodzią terenach na których mieszkańcy w obawie o swój dobytek (i trochę z przekory jak to polak) nie zgadzają się na ewakuację. Po tej informacji następuje news "obojętny" np. jakieś nowe odkrycie naukowców a następnie na koniec serwisu news najistotniejszy, który z pozoru wcale tak nie wygląda i nie ma nic wspólnego z powodzianami, czyli… tygrysy atakujące nocą mieszkańców indyjskich wiosek, które to tygrysy podkradają się w pobliże gospodarstw, tworząc śmiertelne zagrożenie dla mieszkańców. Wiadomo- spotkanie z tygrysem żyjącym na wolności nie należy chyba do specjalnych przyjemności.
Naiwnym jest ten który sądzi, że newsy w serwisach informacyjnych to tylko loteria, bo się akurat "kucharce tak nabrało" czyli realizator stwierdził, że skoro nie ma na świecie lub w kraju ciekawych wydarzeń, to trzeba dać wiadomość o tygrysie w Indiach. Nic bardziej mylnego- wszystkie informacje w profesjonalnym ogólnopolskim serwisie informacyjnym (radiowym i telewizyjnym) są ułożone w konkretny sposób i o żadnej przypadkowości nie ma mowy! Ludzie mieszkający na innych terenach na których może wystąpić podobne zagrożenie powodzią, otrzymują przekaz o zagrożeniu. Ale nie bezpośrednio w newsie o wylanej rzece ale w innym, będącym częścią tego samego serwisu, który pozornie nie ma nic wspólnego z resztą. Jest więc powódź, czyli zagrożenie zewnętrzne (natura) i jest tygrys, który jest dziki, nieokiełznany, stanowiący zagrożenie, którego ludzie się boją, przed którym czują się bezbronni. Zapewniam Was, że chociaż pozornie brzmi to niedorzecznie, to istnieje ścisły związek pomiędzy tym niebezpiecznym tygrysem z Indii przychodzącym nocą pod gospodarstwa a rzeką w Polsce która może zagrozić mieszkańcom okolicznych domów, zabierając im dobytek, maszyny i zwierzęta. Odbiorca podświadomie wychwytuje tę analogię ponieważ jeden i drugi news zawiera ten sam ładunek emocjonalny – zagrożenie, które czai się w naturze i może skrzywdzić.
Racja, długie. Ale te rozmyślenia nie mogły by się zmieścić w kilku zdaniach, tak jest wytłumaczone to dobitnie, i bardzo dobrze. Coś w tym jest. Te szychy w mediach to mistrzowie manipulacji...
Manipulacja większości kojarzy się z kłamaniem, ale można mówić prawdę i jednocześnie budować opinię na jakiś temat - przykład: zagrożenie powodzią - mieszkańcy solidaryzują się z ludźmi którzy nie chcą opuścić swoich dóbr. co zrobić? ekspert czy ktoś kto przyrówna ich do idiotów przyniosą efekt odwrotny od zamierzonego bo nikt nie lubi pouczania czy oskarżania o d$#$#izm
trzeba ich podświadomie zaniepokoić - najprościej pokazać ofiary podobnego kataklizmu, ale ciężko znaleźć szybko taki materiał - prościej stworzyć materiał wywołujący podobne emocje: info o terenie zagrożonym powodzią, news obojętny (np jakieś odkrycie), a na koniec przerażający news ze świata, jednak kompletnie nie związany z powodzią
mylą się ci którzy mówią że kolejność newsów jest przypadkowa - info są ułożone w konkretny sposób - ludzie zagrożeni powodzią zostali poinformowani o zagrożeniu i przestraszeni innym newsem. Zapewniam, że choć brzmi to niedorzecznie to istnieje związek między pierwszym a ostatnim newsem. Odbiorcy podświadomie wychwytują analogię ponieważ oba zawierają ten sam ładunek emocjonalny.
@phela99 "Vide Tusk w jednym zdaniu mówiący o pedofilach i złym hazardzie"
Pytanie od internautów:
Panie premierze, czy możemy wierzyć w uczciwość pedofili i polityków?
A wierzysz Polstawi, którego szef był tajnym i świadomym współpracownikiem SB (Zygmunt Solorz Żak), czy może TVN-owi gdzie w zarządzie zasiadał agent WSI (Milan Subotic)?
Czekam na dni w których marihuana nie będzie wplątywana między heroinę i kokainę i jakąkolwiek chemię. Bardzo stereotypowo. I nie ma co się dziwić później starszym ludziom, bo media kładą im te bzdury do głów. Ehh ja własnej dziewczynie nie potrafię tego wytłumaczyć a co dopiero staruszkom :)
Z oficjalnej strony "twórców" twórcy filmu nie opowiadają się za żadną z opcji, a jedynie starają się pokazać przeciwstawne punkty widzenia jak dla mnie to najprawdziwsza z prawdziwych prawd. Inaczej by przecież nie dowalali heroinistów w pierwszej minucie filmu. Również w Niemczech, zarówno miękkie, jak i twarde narkotyki są surowo zabronione. Posiadanie ich nawet w niewielkiej ilości podlega karze word! tylko że w Niemczech od lat posiadanie zioła jest wykroczeniem, za które możesz dostać najwyżej mandat. Tak to jest gdy lamusy bez jakiegokolwiek riserczu zabierają się za kręcenie "dokumentu" (na zamówienie??).
A może jakiś list do p. Stanisława Wolnego[autora filmu]?
Do TVP też by można było, bo w statucie chyba nie mają pozwolenia na szerzenie kłamstw?
Jak dla mnie to jest obrzydliwa manipulacja. Wręcz widać, które fragmenty nie pasowały, i zostały wycięte. Wypowiedź kolegi z kanaby, ilustrowana heroinistami...
Przeraża mnie abstrakcyjność rzeczywistości w której żyjemy, przerażają mnie ludzie którzy są za to odpowiedzialni.
Stosunkowo często wypowiadam się w tematach o Marihuanie, bo uważam, że kluczem do wzajemnego zrozumienia jest dialog.
Pytanie, jak prowadzić dialog z ludźmi którzy swoją wiedzę czerpią z takich filmów...
Co trzeba zrobić, żeby ten bezsens propagowania kłamstw się skończył?
P.S. Jak za 20-30 lat ktoś obejrzy ten film, to będzie się bardziej śmiał, niż my z stonek zrzucanych przez USA. I jakoś od razu lepiej rozumiem, czemu Ci którzy przeżyli socjalizm nie zawsze śmieją się z Polskiej Kroniki Filmowej.
Chciałbym zobaczyć jakby pultali, gdyby ktoś zrobił program o wierze i pokazywał papieża a potem fanatyków muzułmańskich, którzy obcinają ludziom głowy recytując swoje święte księgi. Ten sam poziom.
Dlatego mamy (wciąż) sieć, gdzie (wciąż) każdy może powiedzieć - jaka jest prawda...
Jestem "marichuanistą" od około 13 lat... palę trawę ale nie wyglądam jak te jednostki z poczaku filmu czy hip-hopowe wymysły klatkowo-schodowe, mam normalną pracę, mam normalne życie...
taka jest prawda - zioło jest dla myślących, tak samo jak piwo czy wódka..
i dlatego chcę robić to LEGALNIE, tak samo jak gram w legalne gry czy jeżdżę autem zgodnie z przepisami
a ktoś mi to moje prawo zabiera, mimo że jestem żywym dowodem na to, że delegalizacja trawy to obłuda wynikająca z niewiedzy
EDIT
jakby to jakaś babcia czytała - trawa NIE jest furtką do innych narkotyków tylko nasze ułomne umysły, nie było razu żebym wziął cokolwiek innego, bo NIE chcę.. nawet hashu (mimo, że to też THC) nie palę.. bo mi nie smakuje i jest za mocny
W takim wypadku wybacz mój zbyt daleko posunięty wniosek.
Nie chcę tylko, żeby powstał taki obraz, że TVP jest siedliskiem kłamstwa, a np. TVN czy Polsat przykładem rzetelnego dziennikarstwa, bo oczywiście tak nie jest.
Generalnie wszystkie media są zależne od ludzi, którzy nimi rządzą. Tak jak Gazeta Wyborcza jest zależna od Agory, TVN od ITI, a TVP od polityków.
Coś takiego jak "niezależne" media nie istnieje, nie istniało i prawdopodobnie nie będzie istnieć.
Popatrzmy na początki mediów w Europie- służyły one tylko i wyłącznie do realizacji interesów króla i kościoła (Indeks Ksiąg Zakazanych itd.). Obecnie jest o tyle lepiej, że są one nie tylko tubą propagandy państwa i określonych religii, ale też innych grup interesu, które czasami znajdują się w opozycji do rządzących.
Co do samego wykopu:
Osobiście uważam, że "Ziele śmiechu i łez" to jeden z lepszych filmów, mówiący o narkotykach, wyemitowany w polskiej telewizji. Fragment z heroiną dotyczy ogólnie polityki narkotykowej z Holandii, która jest w tym filmie pokazana pozytywnie- legalna marihuana, bardzo dobry system leczenia uzależnień i "redukcji szkód" wywołanych używaniem narkotyków. W tym filmie pozytywnie przedstawiony jest ksiądz, który w salce przykościelnej stworzył miejsce, w którym uzależnieni mogą w sterylnych warunkach, pod okiem lekarza zażyć narkotyki. Jesteś w stanie wyobrazić coś takiego w Polsce? Biskup Pieronek zatrudnia dilera do bazyliki w Licheniu i załatwia narkomanom czyste strzykawki?
W filmie występują też ludzie z Kanaby, którzy prezentują swoje (nasze?) racje- próżno szukać tego w Uwadze TVNu. Wygląda na to, że większość osób komentujących nie zadała sobie trudu, żeby film obejrzeć, a mimo tego ma wiele do powiedzenia na jego temat.
Manipulacje w mediach na temat narkotyków zdarzają się bardzo często, ale to nie politycy tego chcą, tylko widzowie.
Ludzie chcą sensacji, przerażających historii "zjadł dziecko, bo potrzebował na działkę", "wyskoczył z 30 piętra bo był na głodzie marihuanowym". Zastanówcie się, co o narkotykach wiedzą wasi rodzice, dziadkowie, ciocia, wujek, i czy wolą oglądać wyważone filmy na ten temat, czy karmić się informacjami "ztabloidyzowanymi".
Kolejnym problemem z narkotykami jest to, że naprawdę bardzo mało osób w Polsce ma o nich porządną wiedzę- 99% policjantów, prokuratorów a nawet terapeutów uzależnień nie potrafi powiedzieć jednego sensownego zdania na ich temat. A potem telewizja prosi takiego policjanta/terapeutę/prokuratora o komentarz, on jako "ekspert" gada kompletne głupoty, a wiedzę ma mniejszą niż przeciętny polski nastolatek.
Chyba żartujesz. Fragment wypowiedzi człowieka z Kanaby przetykany kadrami walenia w kanał przez starych ćpunów. Generalnie oglądając film, przez cały czas ma się wrażenie, że ktoś tu chce zrobić komuś pranie mózgu. Dlaczego film o trawie (sam tytuł to sugeruje) na samym początku pokazuje przyjmowanie heroiny? Mnie to zastanawia.
Moim zdaniem z filmu widz ma wyciągnąć wnioski: "trawka wydaje się nieszkodliwa, ale kończy się na zasydionych miastach jak w Holandii i ludziach dających po kablach na każdym kroku".
"Dealerzy to są normalni kolesie, którzy żyją i robią to bo nie mogą dostać pieniędzy od rodziców" - ja już od technikum, jak chciałem pieniądze to zapieprzałem, albo budowlanka, albo lutowanie wzmaków dla znajomych.
"Jeżeli koleś kradnie to znaczy, że nie ma pieniędzy [...], to nic złego..." - to samo co wyżej!.
Jestem za legalizacją marychy, bo to słabsze jest według mnie od alkoholu, trochę byłem w Holandii na wakacjach, ale wk___wiają mnie takie pajace z takim podejściem jak w filmie. Jest w nim manipulacja, że kto zioło kurzy to ćpun, etc. Ale jak słyszę takie teksty jak w takich filmach, to tak jakby jabcoki reklamowali nasi lokalni menele.
Co tu wiecej pisać, wykop a ten dziennikarz nie powinien już nigdy za pieniądze moje i mojej rodziny spożywać ani kromki chleba więcej.
Zresztą nigdy nie powinien.
Z zabezpieczonych narkotyków można było przygotować aż 60 000 działek, każda z nich warta co najmniej 5 złotych.
Powiedzcie mi gdzie można dostać działkę za 5 złotych. Jak zwykle pani z policji mówi o czymś, o czym nie ma w zupełności pojęcia. Równie dobrze mogła powiedzieć, że można było przygotować 120 000 działek po 2,50 każda.
Zależy dla kogo. W pierwszej fazie przerzutu nawet mniej niż pięć złotych, potem po 10 dla dilerów i na końcu jesteśmy my, czyli kupujący za 20-30zł w zależności od rejonu i znajomości.
Ale fakt faktem, że policja często nie wie co gada.
Co tam maryha, przedwczoraj odnośnie tej debaty z premierem w Teleexpressie puścili newsa z którego wynikało, że internauci nie godzą się na zablokowanie im ustawie antyhazardowej możliwości grania w wirtualnych kasynach w internecie. Pokazali urywki konferencji ale z wyciszonym dźwiękiem - cały czas było słychać pożal się boże dziennikarza, pieprzącego framazony.
Z ignorantami nie wygracie, jest ich po prostu więcej, a poza tym, po co ich uświadamiać? jak wiedzą wszystko lepiej, wiedzą więcej i są strasznie obyci w świecie bo czytają codziennie fakt i w gazetę wyborczą?
Wykopałbym, ale jak ktoś ma to oglądać i nie wpadnie na mądry pomysł przeczytania opisu (zakładając, że nie zna się na temacie) to sobie jeszcze pomyśli, że baks się wali w żyłę...
Straszne gówno nakręcili... http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/4219778 Na dole strony osoby odpowiedzialne za stworzenie tego wartościowego filmu.
TVN kiedyś marihuane chwaliło w rozmowach w toku - sam wtedy przypalałem zielsko to mi się podobał palacz grass'owy gadającym o luzie, relaksie i błogiej zamulince! Dobrze się po tym śpi i apetyt lepszy, niż po piwku!
Komentarze (70)
Reklamy Google
pokaż pozostałe komentarze (50)
-
-
-
Otomoto.plRenault Scenic Mysłowice, 13990 PLN
DAF CF 460 Manual Retarder Sprowadzony Miedzichowo, 87000 PLN
Renault RVI Godów, 39500 PLN